[00:00:28.4] TEACHER: Dzień  dobry.
[00:00:29.6] ANDREI: Dzień  dobry.
[00:00:30.7] TEACHER: Cześć  Andrieju.  Mam  nadzieję,  że  zauważyłeś,  że  troszeczkę  polepszyła  się  pogodę  w  kierunku  pogarszania  się  pogody,  co  nie?
[00:00:41.0] ANDREI: Tak,  nie  tak  gorąco.
[00:00:43.7] TEACHER: To  prawda.  Nie  tak  gorąco.  Dzień  dobry  Marino.
[00:00:48.0] MARINA: Dzień  dobry.
[00:00:49.2] TEACHER: Dobry.  Drodzy  moi.  Spada  powoli  temperatura,  ale  w  niedzielę  był  taki  szczyt.  Andrieju,  czym  się  zajmowałeś  jak  było  czterdzieści  stopni  w  niedzielę?  Gdzie  spędziłeś  ten  dzień?  Co  robiłeś?
[00:01:08.7] ANDREI: Chodziliśmy  w  Santaga  to  aquapark  obok  Warszawy.  Pływaliśmy  w  basenie  i  chodziliśmy  na  sesję  sauny  aromatycznej.  Tak.  Sauny  w  czterdzieści  stopni.  I  to  było  tak  gorąco,  że  miałem  wrażenie,  że  skóra  paruje.
[00:01:39.3] TEACHER: A,  miałeś  wrażenie.
[00:01:41.0] ANDREI: Miałem  wrażenie,  że  skóra  paruje.  Ale  było  bardzo  dobra,  dobra.
[00:01:48.7] TEACHER: Było  bardzo  dobrze.
[00:01:50.1] ANDREI: Tak.
[00:01:50.8] TEACHER: I  po  tej  saunie  szliście  sobie  do  jakiejś  zimnej  wody?
[00:01:55.5] ANDREI: Szliśmy  do  zimnej  komórki.  Komórce.
[00:02:01.4] TEACHER: Komórki,  tak.
[00:02:02.7] ANDREI: Komórki.
[00:02:03.4] TEACHER: Czyli  był  taki  pokoik,  gdzie  było  bardzo,  bardzo  zimno,  tak?
[00:02:06.6] ANDREI: Tak,  tak.  I  mnogo  lodu.
[00:02:15.2] TEACHER: Było  dużo  lodu.
[00:02:17.0] ANDREI: Tak.
[00:02:18.6] TEACHER: Super.  Dobrze.  I  tam  spędziłeś  cały  dzień  czy  pół  dnia?
[00:02:23.3] ANDREI: Nie.  To  było  sauna,  komórka  lodowa,  sauna,  komórka  lodowa.
[00:02:29.2] TEACHER: Okej.  Dobrze.  Ślicznie.  Tak,  Marino.  A  jak  tam  na  wakacjach  było  z  temperaturą  w  niedzielę?
[00:02:39.5] MARINA: Było  czterdzieści  stopni.  Tak,  bardzo  gorąco.
[00:02:47.3] TEACHER: Co  wtedy  wyrabialiście?  Wychodziliście  gdzieś  czy  zostaliście?
[00:02:50.9] MARINA: Tak.  Wczoraj  wynajęliśmy  samochód  i  zdecydowaliśmy  odwiedzać  piękne  plaże  w  Półwyspie.  Półwyspu.
[00:03:06.7] TEACHER: Tak,  tak.
[00:03:08.7] MARINA: Tak.  I,  ale,  ale  droga  była  bardzo  ciężka.  To  był  serpentyn  i  wszystkim  było  bardzo  źle.  To  my  spasaliśmy  w  morze.  Tak.  Woda  taka  chłodna.  Jeśli  porównywać  z  powietrzem.
[00:03:42.4] TEACHER: Jeśli  porównywać  z  powietrzem.
[00:03:44.2] MARINA: Tak.  Jeśli  porównywać.
[00:03:45.2] TEACHER: Porównywać,  tak.
[00:03:46.6] MARINA: Porównywać  z  powietrzem.  I  tak,  woda  to  było  nasze  spasienie.
[00:03:54.2] TEACHER: Tylko  to  słowo  spasienie  zamienimy  na  słowo  ratunek.
[00:03:57.4] MARINA: Ratunek.
[00:03:58.2] TEACHER: Tak.  Zobacz  jakie  słowo  ratunek.  To  możemy  utworzyć  od  niego  czasownik  ratować  się.  Ratować  się  w  morzu.
[00:04:07.9] MARINA: Ratowaliśmy  się  w  morzu.
[00:04:10.6] TEACHER: Tak  jest.  Pięknie.  Tak  wszystkim  jeszcze  raz  dzień  dobry.
[00:04:16.4] MARINA: Dzień  dobry.
[00:04:17.6] TEACHER: Dzień  dobry.  Dzień  dobry.  Tatiano,  ty  jak  spędziłaś  najgorętszą  niedzielę?  Jak  tobie  pokazywało  czterdzieści  stopni?  Zostałaś  w  domu  czy  gdzieś  wyszłaś?  Tylko  mikrofon  jeszcze  proszę  włączyć.  Na  Zoomie.  To  na  Zoomie  trzeba.
[00:04:47.1] TATIANA: Przepraszam,  nie  mogłam  znaleźć  przeglądarkę,  tak?
[00:04:55.6] TEACHER: Nie  mogłam  znaleźć  tego  czego?  Przeglądarki.
[00:04:58.4] TATIANA: Przeglądarki.  My  zbieramy  się  jechać  na  Białoruś  jutro  i  dlatego  mój  weekend  on  był  taki  w  różnych,  w  różnych  sprawach  i  zabotach.
[00:05:16.2] TEACHER: Troskach.
[00:05:17.2] TATIANA: Kłopotach,  nie?
[00:05:19.9] TEACHER: Nie.  Kłopoty  to  raczej  problemy.  Zabota  to  troska.
[00:05:24.8] TATIANA: A,  w  troskach.  I  w  sobotę  mąż  jeździł  na  kajaki,  a  ja  byłam  sama  z  dziećmi  i  chodziłyśmy  do  fryzjera  razem,  a  w  niedzielę  oni  jeździli  nad  jezioro,  nad  jakieś  jezioro.  Ja  nie  wiem,  gdzie  to  było,  a  ja  chodziłam  w  sklep  i  to  było  najgorsze.  Moja  najgorsza  decyzja,  bo  było  zbyt  gorąco  i  ja  chciałam  kupować  coś,  jakieś  słodycze,  jakieś  prezenty  ze  sobą  w  Białoruś.  I  tylko  potem  ja  zrozumiałam,  że  jak  Ja  będę  ich  nieść  do  domu,  bo  to  zbyt  gorąco.  I  ta  czekolada  i  wszystkie  te  słodycze  pataiet.
[00:06:22.7] TEACHER: Roztopią  się.
[00:06:23.7] TATIANA: Roztopią  się.
[00:06:25.7] TEACHER: I  co?  Roztopiły  się?
[00:06:27.4] TATIANA: A  ja  kupiłam  taką  torbę  dla  mrożonki.
[00:06:33.8] TEACHER: Tak,  tak,  tak.
[00:06:35.2] TATIANA: I  kupiłam.  I  kupiłam  również  ryby.  Ryby  mrożone,  żeby  wszystko  było  w  porządku.
[00:06:45.2] TEACHER: Okej.  Doniosłaś,  tak?
[00:06:46.9] TATIANA: Tak.
[00:06:49.9] TEACHER: I  co  ty  z  tą  rybą  teraz  zrobisz?  Dużo  jej  kupiłaś?
[00:06:53.8] TATIANA: Nie.  Ja  kupiłam  to,  co  lubię,  bo  chodziłam  do  Kauflanda  i  w  Kauflandzie  to  można  kupować  taką  rybę  czerwoną  w  cieście.  Ciasto.  W  cieście.  I  kupowaliśmy  je  na  sylwester.  I  bardzo  ta  ryba  mi  podobała.  To  czasami  kupuję.
[00:07:21.4] TEACHER: Okej,  okej,  dobrze.  Czyli  za  jakiś  czas  ta  ryba  już  zostanie  zjedzona,  tak?  Nie  wyrzucasz.  Super.  Bardzo  dobrze.
[00:07:30.9] TATIANA: Dziękuję.
[00:07:33.0] TEACHER: Okej.  Halino,  a  ty  jak  spędziłaś  niedzielę?  Jak  się  pokazywało  czterdzieści  stopni  na  termometrze?
[00:07:42.1] HALINA: Niedzielę  spędził.  Spędził.
[00:07:47.7] TEACHER: Jeżeli  ja,  to  spędziłam.
[00:07:48.4] HALINA: Poproszę  o  pomoc.  Spędziłam.  Od  rana  ja  była  w  pracy,  a  później  gdzieś  o  godzinie  dwunastej  po  mnie  przyjechała  moja  koleżanka  i  my  razem  z  nią  pojechali  do  centrum  handlowy.
[00:08:08.5] TEACHER: Do  centrum  jakiego?  Handlowego.
[00:08:11.0] HALINA: Do centrum handlowego. Handlowego. I my spędzili czas tam, bo tam było tak bardzo chłodno. No jak? Nie bardzo chłodno, no po <<<ru?: сравнению.>>>
[00:08:29.5] TEACHER: Tam  działała  klimatyzacja,  tak?
[00:08:31.8] HALINA: Tak,  tak,  działa  klimatyzacja  i  my  byli  długi  czas  tam  coś  kupowali  z  od-
[00:08:41.6] TEACHER: Z  odzieży.
[00:08:42.6] HALINA: Odzieży,  tak.  I  później  wieczorem  pojechali  nad  jeziorem  i  pływali  na  zapach.
[00:08:56.8] TEACHER: Okej,  dobrze,  ale  zobacz  jak  mówisz.  Kupowali,  byli,  jechali,  pływali.  To  oni.  Jacyś  ludzie,  ale  nie  ty.  Nie  ty  z  koleżanką.
[00:09:10.9] HALINA: Pływaliśmy?
[00:09:12.6] TEACHER: No  tylko  tak.  Ty.  Koleżanka.  Dwie  dziewczynki.  Pływałyśmy.
[00:09:17.4] HALINA: Pływa,  pływałyśmy.
[00:09:20.9] TEACHER: Byłyśmy  w  centrum  handlowym.
[00:09:23.4] HALINA: Byłyśmy  w  centrum  handlowym.
[00:09:25.6] TEACHER: A  kupować?
[00:09:29.1] HALINA: Kupowaliśmy.
[00:09:30.5] TEACHER: Kupowałyśmy.
[00:09:33.1] HALINA: Kupowałyśmy.
[00:09:34.5] TEACHER: Tak.  I  pojechać  nad  jezioro.  My  co  zrobiłyśmy?
[00:09:40.2] HALINA: Pojechaliśmy  nad  jeziorem.
[00:09:42.4] TEACHER: Nad  jezioro.  Bardzo  dobrze.  Super.  Dobrze.  Dmytro,  a  ty  czym  się  w  niedzielę  zajmowałeś?  Ty  już  matkę  z  domu  wyprowadziłeś?
[00:09:51.6] DMYTRO: Dzień  dobry.  Nie,  jeszcze  nie  wyprowadziłem,  bo-
[00:09:56.2] TEACHER: To  ona  teraz  siedzi,  słucha?
[00:09:59.2] DMYTRO: W  innym  pokoju.
[00:10:01.0] TEACHER: Aha.  Ale  nie  pod  drzwiami.  Nie  podsłuchuje.
[00:10:03.6] DMYTRO: Nie,  nie  pod  drzwiami.  To  w  sobotę  świętowaliśmy  urodziny  mojej  matki  i  jeździliśmy  w  wodny  park.  Tam  były  różne.  Chodziliśmy  w  różni  różne  sauny,  baseny.  Pijeliśmy  koktajli.  To  było  bardzo  dobrze.  W  niedzielę  myśleli,  że  nie.  Nie  wiem.  Nie  znali.  Nie.
[00:10:41.5] TEACHER: Nie  wiedzieliśmy.
[00:10:42.5] DMYTRO: Nie  wiedzieliśmy,  że  to  była  targowa  niedziela.
[00:10:48.8] TEACHER: Handlowa.
[00:10:49.5] DMYTRO: Handlowa  niedziela.  To  siedzieliśmy  w  domu.  Grały.  Graliśmy  w  gry  planszowe  i  jeden  raz  wyszli  na-
[00:11:06.0] TEACHER: Na  dwór.
[00:11:06.6] DMYTRO: Na  dwór,  żeby  pójść  do  kawiarni  i  zjeść  desery.  Ale  to  była  bardzo  zla  decyzja,  bo  była  duże  ośnieżarka.
[00:11:34.4] TEACHER: Było  bardzo  gorąco.
[00:11:36.1] DMYTRO: Było  bardzo  gorąco.
[00:11:38.5] TEACHER: Okej.
[00:11:39.8] DMYTRO: To  wszystko.
[00:11:41.7] TEACHER: Dobrze.  Super.  Tak.  Tatiana  żałuje,  że  wyszła  coś  kupić.  Dmytro  żałuje,  że  coś  poszedł  kupić.  Jakie  rozkminy.  Tak,  okej.  Dobrze.  Dziękuję  serdecznie.  Haniu,  dzień  dobry.
[00:11:57.1] TATIANA: Dzień  dobry.
[00:11:58.6] TEACHER: Dzień  dobry.  Haniu,  jak  Tobie  minęła  niedziela?  Ile  w  ogóle  we  Wrocławiu  pokazywało  stopni  na  termometrze?
[00:12:06.9] TATIANA: A  w  sobotu  na  termometrze  samochodu  było  czterdzieści  dwa.
[00:12:14.3] TEACHER: W  cieniu  czy  na  słońcu?
[00:12:16.4] PAULINA: Na  słońcu.
[00:12:17.5] TEACHER: Mhm.
[00:12:18.9] PAULINA: A  tak  w  niedzielę  trzydzieści  sześć.  Jak  minął  weekend?  A  w  sobotę  z  dziećmi  chodziliśmy  do  aquaparku,  ale  nie,  nie  udało  się.  O  dziesiątej  piętnaście  coś  takiego  zaczął  się  pożar  i  wszystkich  ewakuowali.
[00:12:47.8] TEACHER: Pożar  w  aquaparku?
[00:12:49.6] PAULINA: Tak.
[00:12:50.3] TEACHER: Tam  przecież  tak  dużo  wody  jest.  Można  było  od  razu  zgasić,  czy  nie?
[00:12:55.8] PAULINA: My  wrócili  do  domu  po  dro--  po  drodze.
[00:13:00.3] TEACHER: Po  drodze.
[00:13:01.3] PAULINA: Po  drodze  zajechaliśmy  do  McDonaldu,  kupiliśmy  coś  pysznego  i  lody  do  domu.
[00:13:12.2] TEACHER: Aha.
[00:13:13.0] PAULINA: W  niedzielę  było  bardzo  gorąco  i  faktycznie  cały  dzień  byliśmy  na  tarasie.
[00:13:22.8] TEACHER: Aha.  Super.  To  wy  w  tym  McDonaldzie  zajadaliście  stres,  tak?
[00:13:28.3] PAULINA: Tak.
[00:13:29.2] TEACHER: Aha. 
[00:13:29.6] ([laughs])
[00:13:31.8] PAULINA: Tak,  bo  my  byliśmy  tam  piętnaście,  może  być  dwadzieścia  minut.  Bardzo  krótko.  Ten  aquapark  od  naszego  mieszkania  to  czternaście  kilometrów.  My  długo  zbierali  rzeczy,  dwa  razy  wrócili,  bo  coś  zgubili,  zapomnieli  i  faktycznie  nie,  tak  i  nie  udało  się  pobyć  w  tym  aquaparku.
[00:13:58.6] TEACHER: O  cholera,  a  tam  dużo  czego  się  spaliło?  Da  się  pojechać  następnym  razem?
[00:14:03.6] PAULINA: Nie  było  bardzo  dużo  dymu,  a  dalej  wyszliśmy  do  samochodu,  bo  pisali  w  wiadomościach  Instagramie  to  ewakuacja  było  osiemset  piętnaście  osób.  Bardzo  dużo  ludzi  i  my  nie  czekaliśmy.
[00:14:26.1] TEACHER: Nie  czekaliśmy.
[00:14:27.5] PAULINA: Tak,  nie  czekaliśmy  decyzji,  bo  faktycznie  za  pięć  godzin  tak  na  stronie  internetowej  aquaparku  pisali,  że  mogli  wrócić.  No  my  byli  już  w  domu.
[00:14:42.1] TEACHER: Mhm.  Byliśmy.
[00:14:43.6] PAULINA: Byliśmy  już  w  domu.
[00:14:45.6] TEACHER: Okej,  dobrze.  Zobaczcie,  to  jednak  wy  gdzieś  wychodziliście.  Ja  to  na  przykład  byłam  uwięziona  w  domu,  bo  było  tak  gorąco.  Stwierdziłam  ja  nie  umiem  funkcjonować  przy  takiej  temperaturze,  więc  włączyłam  sobie  klimatyzację  i  tak  to  poleżę  na  podłodze,  to  poleżę  na  kanapie,  to  napiję  się  kawy,  to  znowu  na  podłodze  poleżę.  Albo  w  kuchni.  Wiecie,  na  podłodze  są  płytki.  To  tak  trochę  jak  człowiek  witruwiański.  Leżałam  na  tych  płytkach  w  kuchni.  Płytki  są  zajebiste.  Nigdy  nie  myślałam,  że  będę  leżała  na  płytkach,  ale  naprawdę  są  bardzo  dobre.  Takie  ciągle  zimne.  Nie  trzeba  niczym  schładzać.  Super  było,  ale  każdy  już  zwrócił  uwagę  na  to,  że  już  jest  zimno.  U  was  też  się  pogorszyła  trochę  pogoda?
[00:15:31.6] PAULINA: Nie.  Bardzo  gorąco.
[00:15:35.2] HALINA: Dzisiaj  troszeczkę  lepiej  w  Poznaniu.
[00:15:37.8] TEACHER: No  w  Warszawie  chyba  w  nocy  padało,  bo  jak  wyszłam  na  dwór  to  droga  była  cała  mokra  wszędzie,  a  ja  myślałam  Jezu,  wreszcie!  Tak,  bo  musiało  zacząć  padać  we  wtorek  dopiero,  a  tu  już  w  nocy  taki  prezent.  Dobrze  kochani,  my  powolutku  polecimy  sobie  dalej.  Dzisiaj  powinniśmy  z  wami  troszeczkę  porozmawiać  o  naszych  usługach  i  jak  będzie  czas,  to  jeszcze  sobie  na  końcu  przypomnimy  trochę  przymiotników,  których  się  uczyliśmy  ostatnio.  Ale  to  na  końcu.  Chyba  że  mamy  jakieś  pytania  na  początku  i  chcemy  je  zadać,  to  bardzo  proszę  zadajemy.
[00:16:21.9] HALINA: Nie  ma.
[00:16:23.4] TEACHER: To  co,  lecimy?
[00:16:25.4] HALINA: Tak.
[00:16:26.2] TEACHER: Dobrze.  Tak.  Podchodząc  do  tematu  o  usługach,  każdy  już  żyje  na  tym,  w  tym  nieszczęsnym,  zagniwającym  Zachodzie  kapitalistycznym,  prawda?  I  z  usług  korzystamy  codziennie,  jak  nie  kilka  razy  dziennie.  Więc  za  chwilkę  zrobimy  sobie  małą  rozgrzewkę,  trochę  się  popytamy,  jak  to  my  jesteśmy,  jakimi  konsumentami,  konsumentami,  z  czego  najczęściej  korzystamy.  Przed  nami  jest  bardzo  dużo  pytań.  Te  pytania  sobie  będziemy  zadawali  na  wzmiankę.  Andrieju,  ty  wybierasz  liczbę  i  zadajesz  komuś  z  grupy  to  pytanie.
[00:17:07.7] ANDREI: Hmm.  Piętnaście.
[00:17:10.3] TEACHER: Mhm.
[00:17:15.3] ANDREI: Czy  zamówiłeś  kiedyś  usługę  przez  aplikację?  I  to  była  porażka?  Co  jest  porażka?
[00:17:24.4] TEACHER: Porażka.  Inaczej  przegrana.  Pożałowałeś,  że  zamówiłeś  tą  usługę  przez  aplikację.
[00:17:31.4] ANDREI: Mmm.  Okej.  A  Dmito,  czy  zamawialeś  kiedyś  usługę  przez  aplikację.  I  to  była  porażka?
[00:17:43.3] DMYTRO: Tak.  Kiedyś  zamówił.  Nie  pamiętam  co.  Coś  zamówił  z  internet  magazynu  i  internet  magazyn  nie,  nie  zmógł  dostawić  przesyłkę.
[00:18:08.7] TEACHER: Że  ona  do  ciebie  w  ogóle  nie  dojechała  ta  przesyłka.
[00:18:11.1] DMYTRO: W  ogóle  nie  dojechała.
[00:18:13.8] TEACHER: Aha.
[00:18:15.4] DMYTRO: Ale  Oni  zrobili  zwrot  pieniądz?
[00:18:23.5] TEACHER: Zwrot  pieniędzy.
[00:18:25.1] DMYTRO: Zwrot  pieniędzy.
[00:18:27.3] TEACHER: Super.  Tak,  Dmytro.  A  kto  zamówił?  Bo  powiedziałeś  kiedyś  zamówił  coś.  Kto  zamówił?
[00:18:38.7] DMYTRO: Zamówiłem.
[00:18:39.8] TEACHER: Zamówiłem.  Mhm.  Z  internet  magazynu  czy  z  internet  sklepu?
[00:18:46.0] DMYTRO: Internet  sklepu.
[00:18:47.2] TEACHER: Mhm.  Tak.  Jeżeli  chodzi  o  naszą  przesyłkę,  to  ona  do  nas  może  być  dostarczona  albo  ona  nie  dotarła.  Dobrze.  Tak.  Wybieramy  Dmytro  kolejne  pytanie  i  zadajemy  kolejne  osobie.
[00:19:04.2] DMYTRO: Siedemnaście.  Tatiana.  Wolisz  paczkomaty  czy  kuriera?
[00:19:14.2] speaker_7: To  zależy  od  sytuacji.  Najczęściej  myślę,  że  wybieram,  wybieram  paczkomaty.  Najczęściej,  bo  mogę  odebrać  paczkę  w  dowolny,  w  dowolny  dzień  i  w  dowolny  czas.  Ale  kiedy  znam,  że  będę  w  domu  cały  dzień  na  przykład,  to  wtedy  wybieram  kuriera,  żeby  nie  iść  i  nie  odbierać.
[00:19:45.6] TEACHER: Ślicznie.  Tak.  Tatiano,  zadajemy  pytanko  dalej.
[00:19:49.9] speaker_7: Numer  szesnaście.  Haniu,  co  cię  najbardziej  denerwuje  w  kolejkach?
[00:20:02.1] MARINA: Najbardziej  denerwują  cię  Ameryki.
[00:20:08.3] TEACHER: Bo?
[00:20:10.1] MARINA: Tak, bo dużo rozmawiał. Głośno to robią. Zawsze zdenerwowani. Zawsze wszystkim niedowolni. Oni mnie duszą swoim <<<ru?: присутствием.>>> Wszystko.
[00:20:37.1] TEACHER: Duszą  ciebie?  Tak.  Swoim.
[00:20:41.2] MARINA: Emocjami.
[00:20:41.6] TEACHER: Swoją  obecnością.
[00:20:43.3] MARINA: Tak,  emocjami.
[00:20:49.1] TEACHER: Haniu,  a  oni  wszyscy  żyją?  Czy  ty  już  któregoś,  słuchaj,  wzięłaś  i...?
[00:20:55.0] MARINA: Nie  no,  to  jest  tak  ja.  Myślenada.
[00:21:00.3] TEACHER: Aha.  Myślami  ty  już  ich  wszystkich  pozabijałaś,  tak?
[00:21:03.7] MARINA: Tak,  tak.
[00:21:07.6] TEACHER: O  Matko,  nie  spodziewałam  się  tego.  Dobrze.  Tylko  słówko  głośno  zamieńmy  na  hałaśliwy.
[00:21:16.8] MARINA: Tak,  bardzo  hałaśliwy.
[00:21:18.7] TEACHER: Tak,  hałaśliwy.  Można  też  powiedzieć  głośny.  Tak?  Dobrze.  Tak.  Zadajemy  Haniu  pytania  dalej.
[00:21:30.3] MARINA: Tak.  Cześć.  Pani  Paulina.
[00:21:34.4] TEACHER: Aha.  Widzisz  dobrze  pytanko  Haniu?  Przeczytaj  je.
[00:21:45.1] MARINA: A  czy  zamawiasz,  zamawiasz  kiedyś?
[00:21:49.6] TEACHER: Zamawiałeś.
[00:21:51.4] MARINA: Zamawiałeś  kiedyś  sprzątanie,  pomoc  domową?  Jakieś  wrażenia?  Jakie  wrażenia?
[00:22:01.3] TEACHER: Tak.
[00:22:04.3] speaker_7: Nie,  ja  nigdy  nie  zamawiałam  sprzątanie  domowe.  Zawsze  sprawiam  się  swoimi  siłami.
[00:22:19.2] TEACHER: Zawsze  sama  daję  radę.
[00:22:21.2] speaker_7: Tak.  Tak,  zawsze  sama  daję  radę.
[00:22:24.4] TEACHER: A  myślałaś  kiedyś,  żeby  zamówić,  bo  już  nie  dawałaś  rady?
[00:22:29.4] speaker_7: Ostatni  raz,  kiedy  wyjeżdżaliśmy  z  chłopakiem  z  przedniego,  przedniego.
[00:22:38.8] TEACHER: Poprzedniego.
[00:22:40.1] speaker_7: Poprzedniego  mieszkania,  to  bardzo  chcieli  zamówić,  ale  nam  potrzebowało  bardzo  szybko  zdać  te  mieszkanie  i  my  razem  z  nim  tam  wszystko  sprzątali.
[00:22:52.9] TEACHER: Sprzątaliśmy.
[00:22:54.3] speaker_7: Sprzątaliśmy.
[00:22:56.4] TEACHER: Dobrze.  Tak.  Paulino,  zadajemy  pytanko  dalej.
[00:23:01.6] speaker_7: Numer  trzynaście.  Marina.  Jakie  usługi  zamawiasz  online?
[00:23:11.7] MARINA: Online  zamawiam.  Zamawiam  online  zamawiam  produkty.  Zapamiętałam.
[00:23:30.2] TEACHER: Spożywcze.
[00:23:31.4] MARINA: Spożywcze,  tak.  Odzież.  Może  być  sprzątanie.  Nie  wiem  co  jeszcze.
[00:23:53.2] TEACHER: A  czy  zamawiasz  jeszcze  coś?
[00:23:54.0] MARINA: Mażę,  że  wszystko  robię  online.  Ile  to  można  zrobić  online,  ja  to  robię  online.
[00:24:03.8] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  Tak,  tylko  Hania,  tylko  słowo  maże  zamieńmy  na  słowo  chyba.
[00:24:10.0] MARINA: Chyba.
[00:24:10.9] TEACHER: Chyba  wszystko  zamawiam  online,  tak?
[00:24:13.7] MARINA: Tak.  Nie  lubię  rozmawiać  po  telefonu.  Ile  to  można  po  prostu  natisnąć  na  kopkę.  I  zrobić,  to  ja  to  robię.
[00:24:29.3] TEACHER: Mhm.  Okej.  Tak,  tylko  my  naciskamy  na  przycisk.
[00:24:34.4] MARINA: Przycisk.
[00:24:35.4] TEACHER: Tak.  Nacisnąć  na  przycisk.  Mhm.  I  w  razie  czego  rozmawiać  przez  telefon.
[00:24:41.8] MARINA: Mhm.  Rozmawiać  przez  telefon.  Nie  lubię  rozmawiać  przez,  przez  telefon.
[00:24:46.2] TEACHER: Tak  jest.  Mhm.  Dobrze.  Tak.  Andreju,  ty  wracaj  szybciej.  Poszedł  sobie,  bo  dla  ciebie  pytanie  tu  zaraz  będzie.  Poszedł  sobie.  Czekajcie.  Co?  Zaczekamy  na  niego  jeszcze  minutę?
[00:25:05.2] MARINA: No.
[00:25:06.6] TEACHER: Tak.  Gdzie  on  może  chodzić?  Tak.
[00:25:09.7] MARINA: A  potem  myślisz,  że  to  na  stałe  z  takim  jeden  raz.
[00:25:11.7] PAULINA: Chłopaki.  Może  być.
[00:25:14.0] TEACHER: Aha,  że  chłopaki  zawsze  tak  robią.  Uciekają  na  trzy  minuty,  a  potem  ich  nie  ma  dziesięć.
[00:25:20.0] PAULINA: Nie  ma  życie.
[00:25:22.6] TEACHER: A  co  to  znaczy  nie  ma  życia?
[00:25:25.0] PAULINA: No  nie  ma.  A  potem  za  ogólnie  nie  ma  w  życiu,  w  życie.
[00:25:30.2] TEACHER: Przez  chłopaków  ty  nie  masz  życia?
[00:25:32.7] PAULINA: Nie.  Mężczyzny  uchodzą  na  minutę.
[00:25:38.0] TEACHER: Aha.  No  właśnie  o  tym  mówię.
[00:25:40.5] PAULINA: Na  minutę,  tak,  a  faktycznie  nie  ma  na  całe  życie.
[00:25:45.1] TEACHER: A  jasne,  to  chyba  ich  takie  motto  życiowe.  Poszedł  na  minutkę  i  nie  wrócił,  tak?
[00:25:51.4] ANDREI: Ja  wróciłem  się.
[00:25:53.1] TEACHER: Ty  zobacz  Haniu,  wrócił.
[00:25:56.4] PAULINA: Ale  ja  za  tym  nie  martwiłam.
[00:25:59.5] TEACHER: Dobrze.  Marino,  zadajmy  jakieś  pytanko  Andrejowi.
[00:26:04.0] MARINA: Pięć.
[00:26:04.9] TEACHER: Mhm.
[00:26:09.3] MARINA: A  co  robisz,  gdy  fryzjer  obetnie  cię  fatalnie?
[00:26:14.9] TEACHER: Obetnie  znaczy  ostrzyże,  tak?
[00:26:18.1] MARINA: Mhm.
[00:26:20.0] ANDREI: Nie  wiem.  Ja  to  jak  to  będzie  płakać?
[00:26:28.1] TEACHER: Płakać.  Płakać.
[00:26:30.7] ANDREI: To  płakam  i  niczego  nie  mówię.  Ale  robię  review  w  Google.
[00:26:40.1] TEACHER: Zostawiasz  opinię,  tak?
[00:26:41.5] ANDREI: Zostawiasz  opinię  w  Google.
[00:26:43.3] TEACHER: Mhm.  I  jaka  to  będzie  opinia?
[00:26:47.8] ANDREI: Bardzo  ekspresywna.
[00:26:49.6] TEACHER: Tak?  A  to  ty  ekspresywnie  wyrażasz  się  tylko  na  papierze.  Rozmawiać  z  ludźmi  ty  nie  możesz.
[00:26:57.0] ANDREI: Nie,  nie  lubię  rozmawiać  z  ludźmi.
[00:27:00.0] TEACHER: O,  a  to  to  dla  takich  ludzi  jak  ty  stworzyli  kasy  samoobsługowe.
[00:27:04.6] ANDREI: Tak.
[00:27:05.5] TEACHER: Jasne.  Mhm.  Dobrze.  Tak,  tylko  jak  my  odmieniamy  czasownik  płakać,  to  ja  płaczę.
[00:27:12.4] ANDREI: Płaczę.  Nie  płakam,  płaczę.
[00:27:14.8] TEACHER: Tak,  to  będzie  ciut  trudniejszy  czasownik  i  będzie  się  odmieniał  trochę  wyjątkowo.  Ja  płaczę.  No  dobrze.  Tak.  Zobaczcie  co  my  tu  mamy.  Mamy  fryzjera,  mamy  sprzątanie.  Jest  też  kurier,  tak?  No  i  coś,  co  możemy  zamawiać  na  przykład  online.  Wiemy,  żeby  załatwić  niektóre  sprawy,  a  załatwić,  załatwić  sprawy  znaczy  je  sfiniszować,  zakończyć,  uporządkować.  Nie  każdą  usługę  da  się  zrobić  i  załatwić  online.  Czasami  my  musimy  pójść  gdzieś  stacjonarnie,  na  przykład  no  spodnie.  Będzie  tam  jakaś  dziurka,  a  ta  dziurka  jest  ogromna  i  my  nie  umiemy  sami  załatać  tej  dziurki.  Idziemy  gdzieś,  żeby  te  spodnie  odnieść.  Albo  zepsuł  się  czajnik,  więc  też  musimy  jakoś  stacjonarnie  ten  czajnik  oddać  czy  jakiś  mikser,  żeby  został  naprawiony.  Więc  za  chwileczkę  się  dowiemy,  jak  te  takie  punkty  czy  osoby,  które  coś  nam  naprawiają,  się  nazywają.  Przechodzimy  sobie  powolutku  do  podręcznika.  Przed  nami  są  pewne  osoby  albo  miejsca  usługowe,  które  świadczą  jakieś  usługi.  Za  chwilkę  my  te  słowa  przeczytamy,  zobaczymy,  czy  wszystko  na  razie  rozumiemy.  Później  przeczytamy  opisy  usług  i  spróbujemy  powiedzieć,  do  kogo  idziemy,  żeby  tę  usługę  załatwić.  Ale  na  początek,  Tatiano,  przeczytaj  nam  proszę  wszystkie  słowa,  które  widzimy  w  banku  słów.
[00:28:50.4] MARINA: Szewc,  krawiec,  warsztat  samochodowy,  fryzjer,  optyk,  ksero,  poczta,  przychodnia,  serwis  RTV.
[00:29:05.5] TEACHER: Mhm.  Czy  my  widzimy  dla  nas  jakieś  nieznane  nowe  słowa  może?  To  się  pytamy.
[00:29:16.0] ANDREI: A  co  to  jest  szewc?
[00:29:19.0] TEACHER: Szewc  to  jest  osoba,  która  naprawia  nasze  buty  albo  akcesoria.  Jeżeli  zamek  zepsuł  się  w  torbie  czy  w  plecaku,  nie  umiemy  sami  tego  naprawić,  to  też  idziemy  do  szewca.
[00:29:36.4] ANDREI: Dziękuję.  Warsztat  to  obsługiwanie  ili  remont?
[00:29:43.2] TEACHER: Nie,  nie,  nie.  Warsztat  to  jest  raczej  nazwa  budynku,  w  którym  my  coś  remontujemy  albo  coś  naprawiamy.  Jeżeli  to  liczba  pojedyncza,  to  raczej  chodzi  o  budynek.
[00:29:56.8] ANDREI: To  budynek.
[00:29:56.9] TEACHER: I  warsztat  samochodowy.
[00:29:58.3] ANDREI: Okej.
[00:29:58.5] TEACHER: Nie,  nie.  Tak,  tak,  tak,  to  jest  budynek.  Warsztat  samochodowy  to  taki  budynek,  w  którym  naprawiamy  samochody,  pracuje  mechanik.  Ale  jeśli  zobaczycie  sobie  warsztaty  w  liczbie  mnogiej,  to  będą  raczej  jakieś  kursy,  gdzie  wy  czegoś  się  nauczycie.  Warsztaty  taneczne.  Idę  nauczyć  się  tańczyć.  Warsztaty  plastyczne.  Idę  nauczyć  się  malować.  To  swego  rodzaju  kursy.  Wtedy  to  słowo  ma  inne  znaczenie.
[00:30:32.2] speaker_7: Warsztat samochodowy to <<<ru?: просто>>> <<<ru?: СТО.>>> <<<ru?: Правильно?>>> <<<ru?: Как>>> <<<ru?: бы>>>
[00:30:36.5] TEACHER: Tak jest. Tak, ale Polak nie zna słowa <<<ru?: СТО.>>> Można, może znać słowa autoservis albo warsztat samochodowy.
[00:30:46.1] speaker_7: To  samo  będzie.
[00:30:47.1] TEACHER: Tak,  tak,  tak,  tak.  Tatiano,  przeczytaj  proszę  pierwszy  opis  usługi  i  powiedz  do  kogo  idziemy  czy  do  czego,  żeby  to  zrobić.
[00:31:01.4] speaker_7: Usługi  krawieckie.  Szycie  na  miarę,  skracanie,  przeróbki.  Idziemy  do  krawca.
[00:31:13.2] TEACHER: Brawo!  Pamiętamy  kobieta  to  krawcowa.  To  wtedy  idziemy  do  kogo?
[00:31:20.2] speaker_7: Do  krawcowej.
[00:31:25.4] TEACHER: Ślicznie.  Do  krawcowej.  Tak.  Okej,  Palino.  Czytamy  kolejne.
[00:31:34.0] speaker_7: Którą  stroną?  Lewa  albo  prawa?
[00:31:36.0] TEACHER: A  możesz  dowolną  wybrać.  Dopasuję  się.
[00:31:39.2] MARINA: Przepraszam,  ja  muszę  odejść  na  dwie  chwilinki.
[00:31:42.7] TEACHER: Okej,  dobrze.
[00:31:46.3] speaker_7: Naprawy  sprzętu  RTV.  Części  zamienienie.  Zamienienie.
[00:31:52.8] TEACHER: Aha.  Tylko  zobacz,  my  to  "i"  musimy  skreślić.  Zamienne.
[00:31:58.1] speaker_7: Części  zamienne.  Usługi  gwarancyjne.
[00:32:02.6] TEACHER: Tak.
[00:32:04.1] speaker_7: To  idziemy  do  serwisu  RTV.
[00:32:07.4] TEACHER: Tak.  I  teraz  lepiej  troszkę  zaakcentuj.  Do  serwisu.
[00:32:10.4] speaker_7: Do  serwisu  RTV.
[00:32:13.0] TEACHER: Ślicznie.  Tak,  Marino.  Czytamy  kolejne.
[00:32:21.8] MARINA: Sekundkę.  Naprawy.  Części  zamienne.  Wulkanizacja  opon.
[00:32:32.4] TEACHER: Opon.
[00:32:33.1] MARINA: Opon.
[00:32:34.1] TEACHER: Tak.
[00:32:41.2] MARINA: A  co  to  jest  opony?
[00:32:43.6] TEACHER: Opona  to  jest  to  takie  czarne  koło  w  samochodzie.  Mamy  koło  samochodowe,  a  opona  to  jest  ta  czarna  gumowa,  duża.  Takie  koło,  które  zakładamy  na  samo  koło.
[00:32:57.4] MARINA: No  to  idziemy  do  warsztatu  samochodowego.
[00:33:02.4] TEACHER: Tak.  Teraz  troszeczkę  wyrównajmy  akcent.  Do  jakiego  warsztatu?
[00:33:07.6] MARINA: Samochodowego.
[00:33:10.4] TEACHER: Nie,  nie,  nie  było  dobrze.  Tylko  musiałaś  poprawić.
[00:33:12.8] MARINA: Samochodowego.
[00:33:13.5] TEACHER: I  trochę.
[00:33:14.9] MARINA: Samochodowego.
[00:33:16.0] TEACHER: Tak  jest.  Samochodowego.
[00:33:19.0] MARINA: Samochodowego.
[00:33:20.7] TEACHER: Dobrze.  Samocho.  Samochodowego.  Nie  wiem,  co  się  stało.  Dobrze.  Andrieju,  czytamy  dalej.
[00:33:36.0] DMYTRO: Reperacja.  Naprawa  obuwia.
[00:33:39.0] TEACHER: Obuwia.
[00:33:40.0] DMYTRO: Obuwia.  To  do  szewca?
[00:33:44.9] TEACHER: Dobrze.
[00:33:47.2] DMYTRO: Albo  do  szewc?  Do  szewca.
[00:33:49.5] TEACHER: Nie,  do  szewca.  Do  szewca.  Niestety  na  razie  nie  wykształciła  się  żeńska  forma,  bo  zazwyczaj  jak  przychodzimy  i  oddajemy  buty  do  naprawy,  to  tam  pracują  sami  mężczyźni.  Tak,  język  nie  widział  potrzeby,  żeby  utworzyć  żeńskiej  formy,  więc  na  razie  jej  nie  ma.  Tak.  Haniu,  czytamy  dalej.
[00:34:13.1] PAULINA: Usługi  kserograficzne.  Formaty  A4  50.
[00:34:21.1] TEACHER: Gramów.  Oj  sorry.  Groszy.  Przepraszam.  Groszy.
[00:34:24.6] PAULINA: Groszy.
[00:34:24.6] TEACHER: Tak.
[00:34:25.4] PAULINA: A,  tak.  Poprawnie.  To  co  to?  Do  ksero.
[00:34:30.7] TEACHER: Ślicznie.  I  na  razie  tego  słowa  nie  odmieniamy,  bo  to  słowo  przyszło  z  języka  innego,  ale  w  języku  potocznym,  w  rozgovornym  ludzie  zaczynają  to  słowo  odmieniać  i  bardzo  szybko  to  się  znajdzie  też  w  języku  mówionym.  Bardzo  często  mówią  ludzie,  że  idę  do  ksera.  Na  razie  to  wersja  potoczna.  Tak.  Dmytro.  Czytamy  kolejne.
[00:34:58.9] DMYTRO: Internista.  Okulista.  Chirurg.  Ginekolog.  Pracownia  diagnostyczna.  Badania  laboratoryjne.  Analizy.
[00:35:11.7] TEACHER: Analizy.
[00:35:12.6] DMYTRO: Analizy.  To  idziemy  do  optyka.
[00:35:22.1] TEACHER: A  optyk  to  i  ginekolog,  tak?  Jak  uniwersalny  lekarz.
[00:35:28.3] DMYTRO: Do  przychodni.
[00:35:29.6] TEACHER: Dobrze.  Tak.  Tak.  Tatiano,  czytamy  kolejne.
[00:35:38.4] speaker_7: Listy.  Paczki.  Przesyłki.  Wpłaty.  Wypłaty.  Abonament.  Abonament  RTV.  To  idziemy  do  poczty.
[00:35:49.5] TEACHER: Zastanówmy  się.  Na  pewno  do  poczty  czy  na?
[00:35:55.0] speaker_7: Na  pocztę.
[00:35:56.1] TEACHER: Na  pocztę.  Tak.  Zazwyczaj  idziemy  do  jakiegoś  budynku.  Tutaj  mamy  rację.  Idę  do  domu,  idę  do  serwisu,  do  warsztatu.  Ale  poczta,  uniwersytet  i  każda  placówka  sportowa  idziemy  na.  Tak,  na  basen  idziemy  i  na  pocztę.  Dobrze.  Tak,  Palino.  Bierzemy  kolejne.
[00:36:20.3] speaker_7: Modelowanie.  Strzyżenie.  Idziemy  do  fryzjera.
[00:36:25.8] TEACHER: Fryzjera.
[00:36:27.3] speaker_7: Fryzjera.
[00:36:28.4] TEACHER: Tak.  Gdyby  była  pani.  Pani  to  fryzjerka,  to  idziemy  do  kogo?
[00:36:34.1] speaker_7: Fryzjerki.
[00:36:35.2] TEACHER: Dobrze.  Okej.  Haniu,  przeczytaj  proszę  ostatnie.
[00:36:40.8] TATIANA: Okulary,  oprawki,  okulary  słoneczne,  soczewki  kontaktowe.
[00:36:47.8] TEACHER: Tak.
[00:36:47.9] TATIANA: Do  optyk.
[00:36:49.5] TEACHER: Tak.  To  idziemy  do  kogo?
[00:36:53.6] TATIANA: Do  optyku?
[00:36:57.0] TEACHER: Tylko  to  traktujemy  jak  zawód.  Tak  samo  jak  szewc  i  krawc.  Do  krawca,  do  szewca  i?
[00:37:03.6] TATIANA: Do  optyka.
[00:37:04.6] TEACHER: Do  optyka.  Tak  jest.  Dobrze.  Idziemy  do  fryzjera.  Idziemy  do  optyka  do  przychodni,  żeby  załatwić  sprawy.  Czy  każdy  słyszał  takie  wyrażenie?  Załatwić  sprawy?
[00:37:20.4] TATIANA: Tak.
[00:37:20.7] TEACHER: Tak.  Czyli  je  tam  porobić  te  sprawy,  tak?  Dokończyć.  Za  chwilkę  odsłuchamy  sobie  dialogi.  W  każdym  z  dialogów  gdzieś  ludzie  idą  coś  pozałatwiać.  Ktoś  pójdzie  coś  skserować,  ktoś  pójdzie  coś  kupić,  coś  obciąć,  coś  naprawić  i  tak  dalej.  Co  my  z  wami  robimy?  Musimy  te  dialogi  od  tych  dialogów,  te  dialogi  odsłuchać  i  je  uzupełnić.  Słuchamy  też  ze  zrozumieniem,  bo  później  będą  jeszcze  zadania  na  rozumienie  typu  prawda,  fałsz.  Jak  możemy  lecieć  kiwnijcie  główką,  to  włączę  pierwsze  nagranie.  Dobra.
[00:38:09.4] TEXTBOOK_AUDIO: Tom,  idziesz  na  pierogi?
[00:38:11.4] TEXTBOOK_AUDIO: Chętnie,  ale  potem  lecę,  bo  mam  kilka  spraw  do  załatwienia.
[00:38:15.4] TEXTBOOK_AUDIO: Do  czego?
[00:38:16.9] TEXTBOOK_AUDIO: Do  załatwienia.  Trochę  jak  do  zrobienia.  Na  przykład  muszę  doładować  moją  kartę  na  tramwaj,  kupić  nowe  oprawki  do  okularów,  bo  stare  mi  pękły,  zapłacić  rachunki  na  poczcie  i  iść  do  księgarni.
[00:38:34.1] TEXTBOOK_AUDIO: Warto  zapamiętać.  Do  załatwienia.  Ja  też  mam  coś  do  załatwienia.  Muszę  skopiować  notatki,  które  pożyczyłem  od  Angeli.  Wiesz,  ona  ma  fantastyczne  notatki,  a  ja  się  chcę  pouczyć  przed  testem.
[00:38:56.1] TEACHER: Słuchamy  jeszcze  raz?  Okej.  Dobra.  To  Dmytro  poczytaj  nam  proszę  Javiera.  Tatiana  poczyta  Toma.
[00:39:09.1] DMYTRO: Tom,  idziesz  na  pierogi?
[00:39:11.7] TATIANA: Chętnie,  ale  potem  lecę,  bo  mam  kilka  spraw  do  załatwienia.
[00:39:16.8] DMYTRO: Do  czego?
[00:39:18.5] TATIANA: Do  załatwienia.  Hmm,  trochę  jak  do  zrobienia.  Na  przykład  muszę  doładować  moją  kartę  na  tramwaj,  kupić  nowe  oprawki  do  okularów,  bo  stare  mi  pękły,  zapłacić  rachunki  na  poczcie  i  iść  do  księgarni.
[00:39:39.9] DMYTRO: Warto  zapamiętać.  Do  załatwienia.  Ja  też  mam  coś  do  załatwienia.  Muszę  skopiować  notatki,  które  pożyczyłem  od  Angeli.  Wiesz,  ona  ma  fantastyczne  notatki,  a  ja  się  chcę  pouczyć  przed  testem.
[00:40:01.5] TEACHER: Kochanie,  czy  my  rozumiemy,  co  się  stało  z  oprawkami  do  okularów?
[00:40:07.9] TATIANA: Pęka.  Tylko  dogadywac  się.
[00:40:13.2] TEACHER: Kiedyś,  jak  rozmawialiśmy  z  wami  na  temat  kataklizmów,  to  było  bardzo  dawno  temu.  Rozmawialiśmy,  że  jak  jest  susza,  to  wtedy  pęka  ziemia,  robią  się  dziurki.
[00:40:26.6] TATIANA: Popryaskac  się.
[00:40:27.9] TEACHER: Tak,  tak,  tak,  tak.  Tak.  Czy  się  pojawiły  jeszcze  jakieś  słowa,  których  tu  nie  rozumiemy?
[00:40:41.6] TATIANA: To  z  każdej  frazy  takie  zapłacić  rachunki  na  premier.
[00:40:46.5] TEACHER: Okej.  A  my  rozumiemy,  co  to  znaczy?
[00:40:51.2] TATIANA: Oplacić  szczyta.
[00:40:52.4] TEACHER: Tak  jest.
[00:40:53.1] TATIANA: No prosto, że <<<ru?: именно>>> wyrażenie <<<ru?: иногда>>> <<<ru?: встречаюce>>> takie interesne, które no, że <<<ru?: именно>>> nie, nie opłacić, a zapłacić.
[00:41:04.4] TEACHER: Znaczy  bardzo  często  występuje  słowo  opłata,  ale  najczęściej  czasownik,  który  używamy  to,  którego  używamy  to  zapłacić.  Zapłacić  za  kawę  na  przykład,  nie?  To  będzie  to  samo.
[00:41:21.5] DMYTRO: Doładować  kartę  to  poopłynąć?
[00:41:25.6] TEACHER: Tak.  Bardzo  dobrze.  Doładować  kartę  na  tramwaj.  Wiemy,  że  jest  coś  takiego  jak  karta  miejska,  więc  my  ją  doładujemy.  Doładować  też  można  telefon.  Tam  też  położyć  pieniądze,  żeby  móc  dzwonić  na  przykład,  albo  żeby  abonament  się  wydłużył.  Tak  to  doładować.  Dobra,  teraz  zróbmy  sobie  jeszcze  zadanko  na  rozumienie  do  tego  pierwszego  dialogu.  Czytamy  twierdzenie  i  wybieramy.  To  jest  prawda  czy  nie?  Pierwsze  już  jest  zrobione.  Paulino,  przeczytaj  proszę  to  pierwsze.
[00:42:06.1] TATIANA: Tom  nie  chce  iść  na  pierogi.
[00:42:09.5] TEACHER: I  co  mamy  zaznaczone?
[00:42:10.8] DMYTRO: Falsh.
[00:42:11.9] TEACHER: Super.  Przeczytaj  jeszcze  jedno.
[00:42:14.4] TATIANA: Tom  musi  doładować  kartę  do  komórki.  To  też  falsz.  On  musi  doładować  kartę  tramwajową.
[00:42:23.2] TEACHER: Tak.  Kartę  jaką?  Tramwajową.
[00:42:26.7] TATIANA: Tramwajową.
[00:42:29.4] TEACHER: Tak.
[00:42:30.5] TATIANA: Javier  idzie  zrobić  kopie  notatek.  To  prawda.
[00:42:38.1] TEACHER: Dobrze.  A  gdzie  my  idziemy  robić  kopie  notatek?
[00:42:43.4] TATIANA: Tak
[00:42:47.8] TEACHER: Do  jakiego?
[00:42:48.5] speaker_10: Do,  do,  do  Xera.
[00:42:50.4] TEACHER: Do  Xera.  Dobrze.  Tak.  Wracamy.  Posłuchamy  teraz  kolejnego  dialogu  dwa.  Zostajesz  oglądać  film?  Dziś  są  Sami  swoi.  Stara,  ale  podobno  fajna  komedia.
[00:43:13.8] TEXTBOOK_AUDIO: Tak.  Słyszałem,  że  to  niezły  film  i  chcę  go  obejrzeć.  Wychodzę  na  moment  ze  szkoły.  Mam  przesyłkę  do  odebrania  i  jeszcze  powinienem  skoczyć  do  bankomatu.
[00:43:24.9] TEACHER: Wiesz,  a  ja  chyba  wyjdę  po  coś  do  jedzenia.  Słuchamy  jeszcze  raz?
[00:43:38.3] speaker_10: Nie.
[00:43:41.0] TEACHER: Okej,  to  teraz  spróbujmy  odtworzyć.  Haniu,  poczytaj  nam  proszę  Angela,  a  Andrei  poczyta  Uwego.
[00:43:51.5] PAULINA: Zostajesz  oglądać  film?
[00:43:53.5] TEXTBOOK_AUDIO: Przepraszam.  Nemoszka  odwleksie.  A  czy  mogę  kto  nibyć  inszy?
[00:44:02.9] TEACHER: Ktoś  inny.
[00:44:04.1] TEXTBOOK_AUDIO: Mhm.  Ktoś  inny.
[00:44:04.8] TEACHER: Okej.  Dobrze.  No  to  Marino,  ty  nam  poczytaj  Uwego.  A  Haniu,  jeszcze  raz  poproszę.
[00:44:10.8] PAULINA: Tak.  Zostajesz  oglądać  film?  Dziś  są  Sami  swoi.  Stara,  ale  podobno  fajna  komedia.
[00:44:18.8] speaker_10: Tak.  Słyszałam,  że  to  niezły  film  i  chcę  go  obej--  obejdźić.
[00:44:26.0] TEACHER: Obejrzeć.
[00:44:27.2] speaker_10: Obejrzeć.  Wychodzę  na  moment  ze  szkoły.  Mam  posyłkę  do  odebrania  i  jeszcze  powinien  skoszyć  do  bankomatu.
[00:44:41.1] TEACHER: To  się  zatrzymajmy  na  chwilkę.  Nie  posyłkę,  tylko  mam.
[00:44:46.4] speaker_10: Paczki.
[00:44:47.0] TEACHER: P-rzysyłkę.
[00:44:49.6] speaker_10: P-rzysyłkę.
[00:44:49.6] TEACHER: Mhm.  Tak.  Dalej.
[00:44:54.6] PAULINA: A  wiesz,  a  ja  chyba  pójdę  po  coś  do  jedzenia.
[00:44:59.9] TEACHER: Pójdę  można  powiedzieć.  A  w  dialogu  co  było?  Bardzo  bliziutki  czasownik,  tylko  inny  przedrostek.  Wyjdę.
[00:45:10.6] PAULINA: A,  wyjdę.
[00:45:11.8] TEACHER: Tak.  Dobrze.  Kochani,  czy  my  rozumiemy  ten  czasownik  oglądać  i  obejrzeć?
[00:45:24.8] speaker_10: Oglądać, smotrieć, obejrzeć. Posmotrieć może <<<ru?: тоже.>>>
[00:45:30.6] TEACHER: Tak  jest.  Zgadza  się.  Oznaczają  niemal  tą  samą  czynność.  Tylko  oglądać  co  robić,  obejrzeć  co  zrobić.  Tak,  tylko  bardzo  od  siebie  niestety  te  czasowniki  się  różnią.  Tak.  Ktoś  z  was  oglądał  już  tą  komedię  Sami  swoi?  To  jest  taka  naprawdę  stara  komedia  polska.  Ona  opowiada  o  czasach  bodajże  międzywojennych,  pomiędzy  pierwszą  wojną  światową  a  drugą.  O  tych  rejonach  wschodnich.  Wiemy,  gdzie  jest  Podlasie,  troszeczkę  też  na  pół,  na  południe,  gdzie  ludzie  mieszkają  na  wsi.  Oni  też  śmiesznie  rozmawiają,  bo  tam  jest  mieszanka  polskiego,  mieszanka  białoruskiego  i  ukraińskiego.  Tam  są  też  niektóre  słowa  występują,  których  już  Polacy  nie  używają,  więc  bardzo  dużo  jest  archaizmów.  I  ona  jest  taka  typowa  wiejska  komedia.  Jak  ktoś  będzie  chciał  sobie  obejrzeć,  ona  jest  w  dostępie,  można  ją  sobie  tam  obejrzeć.  Dobra,  dobrze.  Przechodzimy  teraz  do  twierdzeń.  Andreju,  przeczytaj  proszę  pierwsze  twierdzenie  do  dialogu  numer  dwa.
[00:46:45.6] TEXTBOOK_AUDIO: Uwe  idzie  na  pocztę.  To  prawda?
[00:46:50.5] TEACHER: Tak.  Ano  przeczytaj  mi  proszę  w  dialogu,  gdzie  tam  on  idzie.
[00:47:01.5] TEXTBOOK_AUDIO: Mam  przesyłkę  do  odebrania  i  wychodzę  na  moment  ze  szkoły.
[00:47:08.6] TEACHER: Idę  do,  na  pocztę?
[00:47:10.7] TEXTBOOK_AUDIO: No.  Myślę,  że  tak.
[00:47:16.7] TEACHER: Mhm.
[00:47:17.8] TEXTBOOK_AUDIO: Bo  wychodzę  i  mam  przesyłkę  na  odebranie.
[00:47:21.7] TEACHER: A  może  do  paczkomatu  idzie?
[00:47:24.5] TEXTBOOK_AUDIO: Okej,  może,  może  być.  To  to  falszy.
[00:47:30.3] TEACHER: Mhm.  Tak.  Okej.  Tak.  Tatiano,  czytamy  kolejne.
[00:47:39.6] speaker_10: Sami  swoi  to  nie  jest  dobry  film.  To  falsz.
[00:47:43.1] TEACHER: Mhm.  A  jak  on  powiedział?  Jak  ocenił  ten  film?  Jakiego  słowa  użył?
[00:47:49.3] speaker_10: Stara,  ale  podobne,  podobno  fajna  komedia.
[00:47:53.2] TEACHER: Tak  jest.  Tak.  I  Dmytro  czytamy  to  ostatnie.
[00:47:57.7] TEXTBOOK_AUDIO: Angela  chce  kupić  coś  do  jedzenia.  To  prawda.
[00:48:03.7] TEACHER: Mhm.  Super.  Dobrze.  Tak.  Teraz  przejdziemy  sobie  do  dialogu  trzeciego.  Przepraszam.  Za  daleko  pojechało.  Mhm.  No  to  słuchamy.  Cześć  Mami!  Co  tam  masz?
[00:48:28.7] speaker_10: Kupiłam  sobie  spodnie.
[00:48:30.5] TEACHER: O,  wystrzałowe.
[00:48:32.9] speaker_10: Tak,  ale  chyba  są  trochę  za  długie.
[00:48:36.2] TEACHER: Rzeczywiście.  Trzeba  je  trochę  skrócić.  Po  obiedzie  idę  do  szewca.  Tam  obok  jest  krawiec.  Może  skrócić  te  spodnie  od  ręki.
[00:48:45.9] speaker_10: Od  ręki?
[00:48:47.7] TEACHER: Tak  się  mówi.  To  znaczy  od  razu.  Słuchamy  jeszcze  raz?
[00:49:00.6] HALINA: Tak.
[00:49:01.8] TEACHER: Dobrze.  Posłuchajcie  tego  pierwszego  słowa,  które  trzeba  wpisać  jeszcze.
[00:49:07.8] TEXTBOOK_AUDIO: Cześć  Mami!  Co  tam  masz?
[00:49:10.7] TEXTBOOK_AUDIO: Kupiłam  sobie  spodnie.
[00:49:12.6] TEXTBOOK_AUDIO: O,  wystrzałowe.
[00:49:14.9] TEXTBOOK_AUDIO: Tak,  ale  chyba  są  trochę  za  długie.
[00:49:18.2] TEXTBOOK_AUDIO: Rzeczywiście  trzeba  je  trochę  skrócić.  Po  obiedzie  idę  do  szewca.  Tam  obok  jest  krawiec.  Może  skrócić  te  spodnie  od  ręki.
[00:49:27.9] TEXTBOOK_AUDIO: Od  ręki?
[00:49:29.7] TEXTBOOK_AUDIO: Tak  się  mówi.  To  znaczy  od  razu.
[00:49:41.1] TEACHER: Dobrze.  No  to  tak.  Paulino,  poczytaj  nam  proszę  Mami.  Andrzej  nam  poczyta  Karolinę.
[00:49:50.4] ANDREI: Cześć  Mami.  Co  tam  masz?  Co  tam  masz?
[00:49:54.0] HALINA: Kupiłam  spodnie.
[00:49:56.2] ANDREI: O,  wystrzałowe.
[00:49:59.2] HALINA: Tak,  ale  chyba  są  trochę  za  długie.
[00:50:03.1] ANDREI: A  rzeczywiście  trzeba  je  trochę  skrócić.
[00:50:09.9] TEACHER: Skrócić.
[00:50:12.3] ANDREI: Skrócić.
[00:50:14.9] TEACHER: Bez  "  się".
[00:50:16.1] ANDREI: Skrócić.  Po  obiedzie  idę  do  szewca.  Tam  obok  jest  krawiec.  Może  skróci  te  spodnie  od  ręki.
[00:50:27.2] HALINA: Od  ręki?
[00:50:28.9] ANDREI: Tak  się  mówi.  To  znaczy  od  razu.
[00:50:33.3] TEACHER: Mhm.  Tak.  A  czy  tu  się  pojawiły  jakieś  słowa,  których  się  nie  domyśliliśmy?  Albo  nie  rozumi-
[00:50:42.4] ANDREI: Wystrzałowe.
[00:50:44.5] TEACHER: A  jak  myślicie,  to  jest  pozytywne  czy  negatywne  słowo?
[00:50:48.9] ANDREI: Pozytywne.
[00:50:49.5] HALINA: To  tak  jak  "postrzeleuszę"?
[00:50:51.3] TEXTBOOK_AUDIO: Nie. To mnie <<<ru?: кажется,>>> <<<ru?: наверное:>>> o, ubojnye sztany.
[00:50:54.9] TEACHER: Tak,  tak.  To  są  takie  boskie.  Takie  z  kosmosu.  Dosłownie.  Ona  jak  wyszła  w  tych  spodniach,  wystrzeliło  jej  w  oczy  i  ona  już  nic  nie  widzi  poza  tymi  spodniami.  Tak.  Aż  takie  były  fantastyczne.  Tak.  Pojawiły  się  jeszcze  jakieś  wyrażenia  nieznane?
[00:51:21.7] ANDREI: Co  to  jest  skrócić?
[00:51:24.2] TEACHER: Na  przykład  jeżeli  spodnie  są  za  długie,  obcinamy  nożyczkami  parę  centymetrów,  żeby  były  w  sam  raz.  I  to  obcinanie  parę  centymetrów  to  skracanie,  robienie  krótszymi.
[00:51:41.0] ANDREI: A  co  znaczy  ręczywiśnie?  Rzeczywiście.
[00:51:47.1] TEACHER: Rzeczywistość.  Inaczej  realność.  Rzeczywiście.  Realnie.  Trzeba  je  skrócić.  Tak,  mówisz  dobrze.
[00:52:02.9] ANDREI: No.
[00:52:02.9] TEACHER: Dobra,  podjeżdżamy  troszeczkę  niżej.  Haniu,  poproszę  cię  przeczytać  pierwsze  twierdzenie  dialogu  numer  trzy.  Za  chwileczkę  się  załaduje  i  czytamy.
[00:52:16.4] TEXTBOOK_AUDIO: Karolinie  podoba  się  spodnie  Mami.  To  prawda.
[00:52:23.0] TEACHER: A  jak  ona  to  powiedziała?  Jak  zrozumiałaś?
[00:52:32.3] TEXTBOOK_AUDIO: Ten  wyraz.  Wystrzałowe.
[00:52:36.3] TEACHER: Tak,  tak.  Wystrzałowe.
[00:52:38.4] TEXTBOOK_AUDIO: Wystrzałowe.
[00:52:40.7] TEACHER: Tak.  Paulino,  przeczytajmy  proszę  kolejne.
[00:52:45.3] HALINA: Mami  musi  iść  do  szewca,  bo  ma  za  długie  spodnie.  To  prawda.
[00:52:52.8] TEACHER: Przeczytaj  jeszcze  raz.  Szewc  nie  zajmuje  się  odzieżą.
[00:52:56.5] HALINA: Oj  przepraszam,  do  krawca  ona  musi  iść.  W  takim  razie  to  fałsz.
[00:53:01.7] TEACHER: Mhm.  Tak.  Okej,  Tatiano,  przeczytajmy  następne.
[00:53:09.7] TEXTBOOK_AUDIO: Od  ręki  to  znaczy  zaraz.  To  prawda.
[00:53:14.5] TEACHER: Mhm.  Tak.  Dobrze.  Okej.  Uciekamy  i  przechodzimy  do  kolejnego  dialogu.  Żeby  była  jasność  Karol  i  Karolina  to  rodzeństwo.  Inaczej  brat  i  siostra.  To  jest  właśnie  ta  Karolina,  która  zaproponowała  Mami  pójście  do  krawca.  Tak.  Słucham.
[00:53:49.9] TEXTBOOK_AUDIO: Hej,  słyszę,  że  wybieracie  się  do  szewca.  Czy  mogłybyście  wziąć  moją  torbę?
[00:53:55.3] TEXTBOOK_AUDIO: Po  co?
[00:53:56.2] TEXTBOOK_AUDIO: Urwał  się  pasek.
[00:53:58.3] TEXTBOOK_AUDIO: No  nie  wiem,  czy  to  się  opłaca  naprawiać.
[00:54:01.1] TEXTBOOK_AUDIO: Fakt,  ale  możesz  zapytać  i  sama  zdecydujesz.
[00:54:04.4] TEXTBOOK_AUDIO: Dobra,  kasę  poproszę.
[00:54:06.8] TEXTBOOK_AUDIO: Oddam  ci  potem.  O  kurczę,  muszę  jeszcze  doładować  komórkę.  Możesz  mi  kupić  kartę  za  dwadzieścia  pięć  złotych?
[00:54:13.5] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  za  dużo  chcesz?
[00:54:15.1] TEXTBOOK_AUDIO: Proszę  cię,  muszę  się  uczyć.  Hej,  słyszę,  że  wybieracie  się  do  szewca.  Czy  mogłyby-
[00:54:21.8] TEACHER: Nie  wiem,  co  się  stało.  Jeszcze  drugi  raz  się  wyłączyło.  To  odsłuchajmy  jeszcze  raz,  bo  tam  nie  do  końca  doszło,  prawda?
[00:54:30.4] HALINA: Tak.
[00:54:31.1] TEACHER: Mhm.
[00:54:33.2] TEXTBOOK_AUDIO: Wziąć  moją  torbę.
[00:54:34.8] TEXTBOOK_AUDIO: Po  co?
[00:54:35.7] TEXTBOOK_AUDIO: Urwał  się  pasek.
[00:54:37.9] TEXTBOOK_AUDIO: No  nie  wiem,  czy  to  się  opłaca  naprawiać.
[00:54:40.6] TEXTBOOK_AUDIO: Fakt,  ale  możesz  zapytać  i  sama  zdecydujesz.
[00:54:43.9] TEXTBOOK_AUDIO: Dobra,  kasę  poproszę.
[00:54:46.2] TEXTBOOK_AUDIO: Oddam  ci  potem.  O  kurczę,  muszę  jeszcze  doładować  komórkę.  Możesz  mi  kupić  kartę  za  dwadzieścia  pięć  złotych?
[00:54:53.0] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  za  dużo  chcesz?
[00:54:54.6] TEXTBOOK_AUDIO: Proszę  cię,  muszę  się  uczyć,  a  i  tak  idziecie  koło  kiosku.
[00:55:09.5] TEACHER: Dmytro,  poczytaj  nam  proszę  Karola.  Haniu,  a  ty  nam  poczytaj  Karolinę.
[00:55:17.4] DMYTRO: Hej,  słyszę,  że  wybieracie  się  do  krawca.  Czy  mogłybyście  wsią--  wziąć,  wziąć  moją  torbę?
[00:55:27.4] PAULINA: Po  co?
[00:55:29.2] DMYTRO: Urwał  się  pasek.
[00:55:32.6] PAULINA: Nie  wiem,  czy,  czy  to  się  opłaca  na-napra-naprawiać.
[00:55:38.7] DMYTRO: Fakt,  ale  możesz  zapytać  i  sama  zdecydujesz.
[00:55:42.8] PAULINA: Dobra  kasę  poproszę.
[00:55:45.8] DMYTRO: Oddam  ci  potem.  O  kurczę,  muszę  jeszcze  doładować  komórkę.  Możesz  mi  kupić  kartę  na  dwadzieścia  pięć  złotych?
[00:55:56.0] PAULINA: Nie  za  dużo  chcesz?
[00:55:58.2] DMYTRO: Proszę  cię,  muszę  się  uczyć.  A  i  tak  idziecie  koło  kiosku.
[00:56:05.4] PAULINA: Dobrze.
[00:56:07.7] TEACHER: Czy  w  tym  dialogu  wszystko  rozumiemy?
[00:56:11.8] PAULINA: Tak.
[00:56:11.9] speaker_13: Tam  do  krawca  oni  szli  czy  do  szewca?
[00:56:14.4] TEACHER: Właśnie  chciałam  się  pytać.  To  co  to  było?
[00:56:19.8] PAULINA: Szewca.
[00:56:21.3] TEACHER: Do  szewca.  Mhm.
[00:56:23.2] PAULINA: Szewca.
[00:56:29.5] TEACHER: Tak.  Okej.  Czy  my  rozumiemy,  co  stało  się  z  paskiem?  Urwał  się  pasek.
[00:56:42.3] DMYTRO: Nie  cały.
[00:56:43.1] speaker_13: Oderwał  się  na  pewno.
[00:56:44.8] TEACHER: Tak  jest.  Inaczej  odleciał.  Wszystko,  co  słyszymy  się  urwało,  to  znaczy  odleciało.  Na  przykład  jest  but,  który  ma  podeszwę.  Jak  słyszycie,  że  Polak  mówi:  "Urwała  się  podeszwa",  to  znaczy  ona  odleciała,  odkleiła  się.  Albo  na  przykład  jest  marynarka  na  guziki  i  ktoś  mówi:  "Urwał  się  guzik".  To  znaczy  wyleciał.  Oderwał  się  inaczej,  tak?  Albo  są  buty  na  obcasie.  Bardzo  często  kobiety  noszą  na  obcasie  czy  na  kort-karto-korteniku,  takim  grubszym  obcasie.  I  jak  się  mówi:  "Urwał  się  obcas".  Odleciał.  Trzeba  na  nowo  tam  ten  obcas  na  przykład  przykleić.  Jest  jeszcze  wyrażenie  opłaca  się.  Nie  opłaca  się.  Czy  wiemy,  w  jakim  znaczeniu  tego  wyrażenia  używamy?
[00:57:36.0] speaker_13: No jeśli pomyśleć, to to na pewno przełoży się jak <<<ru?: стоит>>> <<<ru?: ли.>>>
[00:57:40.1] TEACHER: Bardzo  dobrze.  Tak.  Mhm.  Warto  czy  nie  warto?  Nie  wiem,  czy  mi  opłaca  się  to  robić.  Nie  wiem,  czy  warto  to  robić,  czy  to  to,  czy  to  tego  kosztuje.  Dobrze.  Tak.  Podjedziemy  sobie  teraz  do  twierdzeń.  Andrieju,  ciebie  poproszę  przeczytać  pierwsze.  Do  dialogu  czwartego.
[00:58:16.6] DMYTRO: Karol  chce  zreperować  buty.  To  fałsz.  Karol  chce  reperować  torbę.
[00:58:25.7] TEACHER: Torbę,  tak?
[00:58:27.3] DMYTRO: Torbę.
[00:58:28.3] TEACHER: Aha.  Tylko  jeszcze  raz  zwracamy  uwagę  na  sam  czasownik.
[00:58:31.4] DMYTRO: Chcę.
[00:58:32.7] TEACHER: Chcę.  Mhm.  Tak.  Marino,  przeczytajmy  proszę  kolejne.
[00:58:39.9] speaker_13: Karolina  prosi  brata  o  pinią-piniędze,  pieniądze  na  naprawę  torby.  Tak,  to  jest  prawda.
[00:58:50.3] TEACHER: Mhm.  A  pamiętasz,  jakim  wyrażeniem  ona  poprosiła  o  te  pieniądze?
[00:58:56.9] speaker_13: Kasy  poproszę.
[00:59:02.3] TEACHER: Tak.  Bardzo  dobrze.  Kasy  poproszę.  Tak.  Haniu,  przeczytaj  proszę  następne.
[00:59:11.3] PAULINA: Kartę  do  komórki  można  kupić  za  dwadzieścia  pięć  zł.  No  tak,  poprawnie.
[00:59:18.0] TEACHER: Tak.  Mhm.  Bardzo  dobrze.  Tak.  Nie  wiem,  czy  słyszeliście  wcześniej,  co  to  było  doładowanie  na  telefon.  Wiem,  że  na  Białorusi  tego  wcześniej  jakoś  nie  istniało,  bo  wszyscy  chodziliśmy  na  pocztę,  ale  na  Ukrainie  to  istniało,  że  my  kupowaliśmy  najpierw  kodzik  taki,  który  wprowadzaliśmy  do  telefonu  i  potem  ten  taki,  te,  te  pieniądze  trafiały  na  telefon,  tak?  Takie  poś-takie  pośrednie  doładowanie.  Obecnie  w  Polsce  jeszcze  można  to  zrobić.  W  Pepco  jeszcze  czasami  proponują  doładowanie,  w  Żabce  i  na  każdej  stacji  benzynowej  też  można  zrobić.  Okej.  Tak.  Podjeżdżamy  sobie  do  dialogu  piątego.  Tutaj  już  będzie  małżeństwo.  Rodzice  Karola  i  Karoliny,  czyli  Grzegorz  i  Joanna.  Słuchamy.
[01:00:18.3] TEXTBOOK_AUDIO: Jest  już  obiad?
[01:00:19.2] TEXTBOOK_AUDIO: Będzie  za  moment.  Spieszysz  się  gdzieś?
[01:00:21.8] TEXTBOOK_AUDIO: Tak.  Samochód  się  znowu  zepsuł.
[01:00:24.1] TEXTBOOK_AUDIO: Coś  poważnego?
[01:00:25.3] TEXTBOOK_AUDIO: Chyba  nie.  Mam  nadzieję,  że  mechanik  mi  to  do  jutra  naprawi.
[01:00:29.1] TEXTBOOK_AUDIO: Proszę.  Jedzenie  gotowe.  Aha.  Czy  jak  wrócisz  to  mógłbyś  wziąć  psa  na  spacer?  Ja  nie  zdążę,  bo  zaraz  biegnę  do  fryzjera,  a  potem  po  wyniki  badań  do  przychodni.
[01:00:43.6] TEXTBOOK_AUDIO: Mam  trochę  pracy.  Dzieci  nie  mogą  iść?
[01:00:46.3] TEXTBOOK_AUDIO: Karolina  wychodzi  do  miasta,  a  Karol  ma  jutro  test  z  łaciny.  Spacer  po  parku  dobrze  ci  zrobi.
[01:01:01.2] TEACHER: Słuchamy  jeszcze  raz?
[01:01:02.9] DMYTRO: Tak.
[01:01:05.0] speaker_13: Tak.
[01:01:08.4] TEXTBOOK_AUDIO: Jest  już  obiad?
[01:01:09.3] TEXTBOOK_AUDIO: Będzie  za  moment.  Spieszysz  się  gdzieś?
[01:01:11.9] TEXTBOOK_AUDIO: Tak.  Samochód  się  znowu  zepsuł.
[01:01:14.3] TEXTBOOK_AUDIO: Coś  poważnego?
[01:01:15.5] TEXTBOOK_AUDIO: Chyba  nie.  Mam  nadzieję,  że  mechanik  mi  to  do  jutra  naprawi.
[01:01:19.4] TEXTBOOK_AUDIO: Proszę.  Jedzenie  gotowe.  Aha.  Czy  jak  wrócisz,  to  mógłbyś  wziąć  psa  na  spacer?  Ja  nie  zdążę,  bo  zaraz  biegnę  do  fryzjera,  a  potem  po  wyniki  badań  do  przychodni.
[01:01:34.0] TEXTBOOK_AUDIO: Mam  trochę  pracy.  Dzieci  nie  mogą  iść?
[01:01:36.8] TEXTBOOK_AUDIO: Karolina  wychodzi  do  miasta,  a  Karol  ma  jutro  test  z  łaciny.  Spacer  po  parku  dobrze  ci  zrobi.
[01:01:52.3] TEACHER: Zacznijmy.  Tatiano,  poczytaj  nam  proszę  Grzegorza.  Alino,  ciebie  poproszę  o  przeczytanie  Joanny.
[01:02:00.7] TEXTBOOK_AUDIO: Jest  już  obiad?
[01:02:03.3] HALINA: Będzie  za  moment.  Spieszysz  gdzieś?
[01:02:07.7] TEACHER: Spieszysz  się  gdzieś?
[01:02:10.2] HALINA: Spieszysz  się  gdzieś?
[01:02:12.6] TEXTBOOK_AUDIO: Tak.  Samochód  znowu  się  zepsuł.
[01:02:16.4] HALINA: Co--  coś  poważnego?
[01:02:18.8] TEXTBOOK_AUDIO: Chyba  nie.  Mam  nadzieję,  że  mechanik  mi  to  do  jutra  naprawi.
[01:02:25.1] HALINA: Proszę.  Jedzenie  gotowe.  Aha.  Czy  jak  wrócisz  to  mógł  wziąć  psa  na  spacer?  Ja-
[01:02:35.5] TEACHER: Mógł  to  on.
[01:02:37.9] TEXTBOOK_AUDIO: Mógłbyś.
[01:02:41.6] TEACHER: Mógłbyś.
[01:02:41.6] HALINA: Tak?
[01:02:42.7] TEACHER: Mógłbyś.  Bo  ona  na  ty  pyta  się  Grzegorza.  Czy  ty  mógłbyś  wziąć  psa  na  spacer?
[01:02:49.7] HALINA: Czy  mógłbyś  wziąć  psa  na  spacer?  Ja  nie  zdążę,  bo  zaraz  biegnę  do  fryzjera.  Fryzjera.
[01:02:59.1] TEACHER: Fryzjera.
[01:03:00.4] HALINA: A  potem  po  wyniki  badań  do  przychodni.
[01:03:04.0] TEACHER: Po  wyniki  badań.
[01:03:06.6] HALINA: Wyniki  badań.
[01:03:08.1] TEACHER: Tak.
[01:03:09.1] TEXTBOOK_AUDIO: Mam  trochę  pracy.  Dzieci  nie  mogą  iść?
[01:03:14.0] HALINA: Karolina  wychodzi  do  miasta,  a  Karol  ma  jutro  test  z  łaciny.  Spacer  po  parku  dobrze  się  zrobi.
[01:03:23.2] TEACHER: Mhm.  Tak.  Czy  w  tym  dialogu  wszystko  jest  dla  nas  jasne?  Jak  czegoś  nie  rozumiemy,  to  się  pytamy.  Czy  my  rozumiemy,  z  czego  będzie  miał  Karol  test?
[01:03:45.0] HALINA: Łacina.
[01:03:46.6] TEACHER: Proszę?
[01:03:47.5] HALINA: Łaciński  język.
[01:03:49.3] TEACHER: Tak,  z  języka  łacińskiego.  Bardzo  często  możecie  usłyszeć,  że  język  łaciński  Polak  po  prostu  mówi  łacina,  a  język  grecki  te  takie  dwa  najstarożytniejsze,  które  w,  w  Europie  są,  to  po  prostu  greka.  Tak.  Popatrzcie  jeszcze  na  samo  słowo  zepsuł  się.  Rozumiemy,  co  to  znaczy?  Jak  chcemy  utworzyć  jakikolwiek  przymiotnik  od  czasownika  zepsuć  się,  to  wtedy  przedmiot  jest  zepsuty  i  ten  przymiotnik  jest  na  tyl--  na  tyle  uniwersalny,  że  możemy  powiedzieć  zepsuty  na  wszystko.  Na  przykład  jogurt  może  być  zepsuty,  tak?  Banan  może  być  zepsuty.  Nieważne,  czy  pojawiły  się  pleśń,  czy  on  po  prostu  już  jest  za  stary,  żeby  jeść,  tak?  Każde  jedzenie  może  się  zepsuć.  Zepsuć  się  może  każdy  sprzęt.  Na  przykład  telefon.  Samochód,  jak  w  tym  przypadku.  Zepsuć  się  też  może  pogoda  i  zepsuć  się  też  może  humor  albo  zachowanie  dzieci.  Na  tyle  uniwersalne  słowo,  że  pasuje  do  wszystkiego.  Okej,  podjeżdżamy  teraz  do  twierdzeń.  Tak,  Marino,  ciebie  poproszę  przeczytać  pierwsze.
[01:05:14.7] HALINA: Grzegorz  będzie  sam  naprawiał  samochód.  To  jest  fałsz.
[01:05:21.4] TEACHER: A  kto  będzie  naprawiał  ten  samochód?
[01:05:24.1] HALINA: Mechanik.
[01:05:24.9] TEACHER: Pięknie.  Tak.  Dmytro,  czytajmy  kolejne.
[01:05:30.2] TEXTBOOK_AUDIO: Joanna  zdąży  pójść  z  psem  na  spacer.  To  jest  fałsz.
[01:05:38.1] TEACHER: Mhm.  Tak.  Tatiano,  poproszę  jeszcze  jedno.
[01:05:46.8] TEXTBOOK_AUDIO: Joanna  idzie  najpierw  do  przychodni.  A  to  jest  fałsz,  bo  najpierw  idzie  do  fryzjera,  a  tylko  potem  do  przychodni.
[01:05:56.9] TEACHER: Mhm.  Zastanówmy  się  teraz,  co  w  głowie  mają  te  kobiety,  że  one  najpierw  idą  do  fryzjera,  a  dopiero  potem  do  przychodni.  Czemu?
[01:06:16.6] HALINA: Bo  jak  ona  pójdzie  do  przychodni  nie  piękna.
[01:06:21.1] TEACHER: A  to  w  tym  rzecz,  tak?
[01:06:23.8] HALINA: Tak.
[01:06:24.8] TEACHER: Nie  można  chodzić  z  brudnymi  włosami  do  przychodni.  A  czemu?
[01:06:34.4] HALINA: Bo  kobieta  zawsze  muszę  być  kobietą.
[01:06:38.8] TEACHER: Aha.  Czyli  kobieta  nie  może  być  ani  brudna,  ani  nie  mieć  brudnych  skarpet,  tak?  Cały  czas  musi  być  czysta,  posprzątana,  ubrana.
[01:06:48.7] HALINA: A  no  nie  no  może.  Może  być  tak  w  domu.
[01:06:52.0] TEACHER: A  w  domu  może  śmierdzieć,  tak?
[01:06:55.3] HALINA: Tak.  Kiedy  gdzieś  idzie  to  kobieta  chce  zawsze  wyglądać  pięknie.
[01:07:01.6] TEACHER: Aha.  Wszyscy  się  zgadzacie?
[01:07:05.0] HALINA: To  są  priorytety.
[01:07:07.6] TEACHER: O,  bardzo  dobrze.  Aha.
[01:07:10.8] speaker_17: Najpierw  do  fryzjera  i  potem  za  wynikami  badań.  Wyniki  badań  można  zabrać  w,  aa,  w  but  jaki  czas.
[01:07:25.2] TEACHER: Aha.
[01:07:25.6] speaker_17: A  do  fryzjera  może  być,  jak  to  będzie,  zapisy.
[01:07:33.0] TEACHER: Zapisy?
[01:07:34.2] speaker_17: Tak.  Może  być  zapisy  na  miesiąc.
[01:07:38.9] TEACHER: Do  przodu,  tak?
[01:07:40.9] speaker_17: Tak.
[01:07:41.0] TEACHER: Aha,  dobrze.  Panowie,  wy  też  układacie  takie  priorytety,  jak  idziecie  po  wyniki  badań?  Że  wy  najpierw  trzeba  zrobić,  ułożyć  włosy,  je  zaczesać,  wyczesać,  a  potem  idziecie  do,  po  wyniki  badań.
[01:07:57.3] speaker_17: Może  być.
[01:07:59.1] TEACHER: Panowie.
[01:07:59.9] speaker_17: Czas  od  czasu,  kiedy  jak.
[01:08:03.0] TEACHER: Dajcie  wy  panom  powiedzieć.
[01:08:04.9] speaker_17: A,  przepraszam.
[01:08:05.9] TEACHER: Dziewczyny  już  wszystko,  jak  ta  pani  Joanna.  Zdążysz  pójść  na  spacer?  Dawaj,  idź,  będzie  dobrze.
[01:08:14.0] DMYTRO: Chodzę  do  fryzjera  wieczorem,  to  mogę  odebrać  wyniki  badań  jutro.  Nie  jutro,  z  ranku.
[01:08:24.6] TEACHER: Z  rana,  tak?
[01:08:25.6] DMYTRO: Z  rana.
[01:08:26.4] TEACHER: Okej.
[01:08:26.9] ANDREI: Odbieram  wyniki  badań  online.
[01:08:31.2] TEACHER: Aha. 
[01:08:33.2] ([śmiech])
[01:08:34.8] TEACHER: Dobrze.  Czy  to  oznacza,  że  wszystko  jedno,  co  się  dzieje  na  głowie,  tak?
[01:08:39.8] ANDREI: Tak.
[01:08:41.0] TEACHER: Okej,  dobrze.  Tak.  Został  jeszcze  jeden  dialog.  Odsłuchamy  sobie  szóstki. 
[01:08:51.3] ([sygnał telefonu])
[01:08:57.1] TEXTBOOK_AUDIO: Słucham?
[01:08:57.6] TEXTBOOK_AUDIO: Cześć,  to  ja  Joanna.  Jesteś  już  w  domu?  Co  z  samochodem?
[01:09:02.9] TEXTBOOK_AUDIO: Jutro  mam  zadzwonić.
[01:09:04.3] TEACHER: Przepraszam. 
[01:09:08.1] ([sygnał telefonu])
[01:09:10.7] TEXTBOOK_AUDIO: Słucham?
[01:09:11.2] TEXTBOOK_AUDIO: Cześć,  to  ja  Joanna.  Jesteś  już  w  domu?  Co  z  samochodem?
[01:09:16.5] TEXTBOOK_AUDIO: Jutro  mam  zadzwonić.  Powinien  być  po  południu.
[01:09:19.0] TEXTBOOK_AUDIO: Byłeś  już  z  psem  na  spacerze?
[01:09:21.4] TEXTBOOK_AUDIO: Yy,  właśnie  wychodzimy.
[01:09:23.4] TEXTBOOK_AUDIO: To  świetnie.  Czy  możesz  wziąć  mikser  i  po  drodze  zanieść  go  do  naprawy?
[01:09:29.8] TEXTBOOK_AUDIO: Ale-
[01:09:30.2] TEXTBOOK_AUDIO: Żadnego  ale.  To  ci  zajmie  pięć  minut.
[01:09:37.6] TEACHER: Dyktatorka  Joanna.  Chcemy  posłuchać  jeszcze  raz?
[01:09:46.6] speaker_17: Nie.
[01:09:48.4] TEACHER: Okej,  dobrze.  To  Marino,  ty  nam  poczytaj,  proszę  Joannę,  ale  spróbuj  takim  dyktatorskim  głosem,  szczególnie  tam  na  końcu.  A  Andrej  poczyta  Grzegorza,  tego  takiego  biednego  Grzegorza.
[01:10:05.8] ANDREI: Słucham?
[01:10:07.1] speaker_17: Cześć,  to  ja  Joanna.  Jesteś  już  w  domu?  Co  z  samochodem?
[01:10:15.1] ANDREI: Jutro  mam  zadzwonić.  Powinien  być  po  południu.
[01:10:20.2] speaker_17: Byłeś  już  z  psem  na  spacerze?
[01:10:24.3] ANDREI: Właśnie  wychodzimy.
[01:10:26.1] speaker_17: To  świetnie.
[01:10:27.3] ANDREI: Wychodzimy.
[01:10:29.0] speaker_17: To  świetnie.  Czy  możesz  wziąć  mikser  i  zanieść  go  do  naprawy?  Nie.
[01:10:36.6] ANDREI: Ale.
[01:10:37.1] speaker_17: Co  to  ma  można  być?
[01:10:38.2] ANDREI: Po  drodze.
[01:10:40.0] TEACHER: Po  drodze.
[01:10:41.1] ANDREI: Po  drodze.
[01:10:41.2] speaker_17: Po  drodze  zanieść  go  do  naprawy.
[01:10:45.2] ANDREI: Ale.
[01:10:48.4] speaker_17: Żadnego ale. To ci, ja nie wiem, co to <<<ru?: будет.>>>
[01:10:55.6] ANDREI: Zajmie.
[01:10:57.0] speaker_17: Zajmie  pięć  minut.
[01:10:58.5] TEACHER: Mhm.  Tak.  Jeszcze  tylko  na  miejsce  postawmy  akcent.  Żadnego  ale.
[01:11:06.4] speaker_17: Żadnego  ale.
[01:11:07.8] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  Czy  się  pojawiły  jakieś  nieznane  słowa?  To  się  pytamy.  Okej.  Zaraz  jeszcze  do  tego  dialogu  wrócimy  na  chwilkę,  ale  najpierw  twierdzenia.  Haniu,  przeczytaj  proszę  pierwsze.
[01:11:34.5] speaker_17: Grzegorz  wrócił  już  ze  spaceru.  Fałsz.
[01:11:39.2] TEACHER: Mhm.  A  jak  ty  zrozumiałaś?
[01:11:42.7] speaker_17: On  powiedział:  właśnie  wychodzimy.
[01:11:46.7] TEACHER: A,  czyli  on  jeszcze  nie  był  w  ogóle  na  tym  spacerze.
[01:11:49.9] speaker_17: Nie,  nie,  nie.
[01:11:50.9] TEACHER: Okej.  Tak.  Dmytro,  przeczytaj  następne.
[01:11:57.0] ANDREI: Mikser  jest  zepsuty.  To  jest  fa--  tak,  to  jest  prawda.
[01:12:04.3] TEACHER: Mhm.  Dobrze,  bo  gdzie  my  musimy  zanieść  ten  mikser?
[01:12:10.7] ANDREI: Zanieść  go  do  naprawy.
[01:12:12.6] TEACHER: Mhm.  Bardzo  dobrze.  Podjedziemy  sobie  troszeczkę  jeszcze  raz  do  tego  dialogu  szóstego.  I  teraz  tak.  W  języku  polskim  mamy  dwa  słowa.  Jest  słowo  remont.  Z  pewnością  słyszeliście.  I  jest  słowo  naprawa.  Czy  jest  jakaś  różnica  w  użyciu?  Tak.  Remont  raczej  dotyczy  pomieszczeń.  Wpiszemy  sobie  słowo  budynek.  Remont  też  dotyczy  dróg.  Jest  aktualnie  remont  drogi,  tak?  I  remont  częściowo  dotyczy  też  odzieży.  Bardzo  często,  jak  przechodzimy  sobie  po  uliczkach,  widzimy  remont  odzieży.  Też,  czyli  tam  naprawiają.  Jeżeli  chodzi  o  naprawę,  to  najczęściej  mówimy  o  jakimś  sprzęcie.  Sprzęt,  nie  wiem,  mikser,  robot,  lodówka,  zamrażarka,  pralka.  Niesiemy  do  naprawy.  Nie  do  remontu,  tylko  do  naprawy.  Jest  słowo  remontować  i  też  będzie  doty-dotyczyło  budynków,  dróg  i  odzieży.  A  jest  naprawiać  i  będzie  raczej  dotyczyło  naszych  sprzętów,  tak?  Czyli  telefonu,  yy,  laptopa,  monitora  i  tak  dalej.  Taka  malutka  różnica  w  użyciu  samych  słów.  Mhm.  Ale  zobaczcie  tutaj  coś  się  cały  czas  wydarzyło.  Samochód  się  zepsuł.  Yy,  te,  yy,  spodnie  są  za,  za  długie,  tak?  Czy  na  przykład,  yy,  skopiować  coś  trzeba.  My  jeszcze  tego  nie  mamy.  Bardzo  często  zdarza  się  tak,  że  mamy  naprawdę  fatalne,  kiepskie  dni.  Urywa  się  jakiś  pasek,  coś  się  psuje  i  tak  dalej.  Coś  się  sypie.  A  czasami  dniami  jest  tak,  że  cały  dzień  coś  się  nie  tak  nam  układa,  coś  tam  odlatuje,  coś  się  urywa,  coś  jest  zepsutego.  Yy,  Paulino,  czy  tobie  coś  ostatnio  się  coś  zepsuło?  Coś  odleciało?  Urwało?
[01:14:25.3] HALINA: Nie  było.
[01:14:27.4] TEACHER: Może  kupiłaś  jakieś  niedobre  rzeczy?  Nie  przypominasz?
[01:14:37.0] HALINA: Nie.  Wszystko  w  porządku.
[01:14:38.9] TEACHER: Okej.  Tak,  Marino,  a  może  tobie  coś  ostatnio  się  zepsuło?  Popsuło.  Musiałaś  naprawiać?
[01:14:46.7] HALINA: Nie,  nic  takiego.
[01:14:49.0] TEACHER: Jakie  życie  dobre.  Aha.  Tak.  Haniu,  a  tobie  coś  ostatnio  się  popsuło?
[01:14:55.0] PAULINA: Ostatnio  pop--  zepsuła  to  mój  robot  sprzątacz,  ale  nie  udało  się  jego  naprawić.  Ja  kupiła  inny.
[01:15:05.1] TEACHER: Mhm.  A  co  zrobiłaś  ze  starym?
[01:15:07.7] PAULINA: Wyrzuciła  do  pojemnika  susiedzi.
[01:15:13.5] TEACHER: Sąsiadów,  tak?  A  czemu  nie  do  swojego?
[01:15:18.3] PAULINA: To  zakaz.  Muszę  to  wy-wyrzucić  po  innemu  sposobu.  Ot,  zdecydowała  tak  będzie  lepiej  dla  mnie.
[01:15:29.7] TEACHER: A  Haniu,  to  ty  jesteś  straszną  sąsiadką.
[01:15:33.7] PAULINA: No  tak.  Tak.
[01:15:35.4] TEACHER: No  to  jak  ktoś  zobaczy  ten  boks  sąsiadów  to  ci  sąsiedzi  mandat  dostaną.
[01:15:42.9] PAULINA: Wyrzucili  to.  To  było  dwa  tygodnie  temu.  Nie  ma  problem.
[01:15:51.7] TEACHER: Okej.
[01:15:52.2] PAULINA: Ja  od  początku  wyrzuciła  ten  korob,  a  trochę  później  wyrzuciła  stary  sprzątacz.
[01:16:01.6] TEACHER: Okej.
[01:16:02.0] PAULINA: Rano,  kiedy  wszyscy  spali.  Tak,  tak.  Nie,  to  wiadomo,  tak  ja  robię  szkodę,  ale  tak  było  dla  mnie  lepiej.
[01:16:13.4] TEACHER: Aha,  jasne.  Dobrze.  Tak,  Tatiano,  tobie  się  coś  ostatnio  popsuło  albo  kupiłaś  może  coś  niedobrego,  popsutego  od  razu?
[01:16:24.2] TATIANA: Mm,  pomiędzy  jakich  urzę-urzę-urzędrzę,  urządzeń  to  nie.  Ale  kupiłam  ostatnio  buty.  Yy,  to  mo-można  powiedzieć  pro  buty?
[01:16:40.7] TEACHER: Mhm.  To.
[01:16:40.8] TATIANA: Buty  dla  dziecka.  On  chciał  ze  świecącej  podeszwy,  a  ja  nie  chciałam.  I  przyszli  te  buty  ze  świecącej  podeszwy.  I  w  pierwszy  dzień,  nawet  nie  w  pierwszy  dzień,  a  za  godzinę  już  jeden  but  nie  świecił.
[01:17:00.2] TEACHER: Okej.
[01:17:00.7] TATIANA: I  ja  złożyłam  reklamację.
[01:17:04.6] TEACHER: Brawo.  Mhm.
[01:17:06.3] TATIANA: Złożyłam  reklamację,  ale  zamówiłam  przez  e-obuwie.  Oni  mają  bardzo,  ym,  wolny.
[01:17:17.0] TEACHER: Bardzo  wolny.
[01:17:18.3] TATIANA: Bardzo  wolne  odpowiedzi  po  reklamacjach.  Tylko  dzisiaj  odpodpo-odpowiedzie-odpowiali.
[01:17:25.6] TEACHER: Odpowiedzieli.
[01:17:26.7] TATIANA: Odpowiedzieli  i--  a  my  jutro  już  jedziemy  na  Białoruś  i  musiała  kupić  jeszcze  jedną  parę  butów.
[01:17:37.4] TEACHER: Okej.  Okej.  Dobrze.  Tak.  Andrieju,  a  tobie  coś  ostatnio  się  popsuło?
[01:17:47.5] ANDREI: To  było,  aa,  słuchawki  zepsuli  się.
[01:17:53.9] TEACHER: A,  to.
[01:17:55.6] ANDREI: A  ja  napisał,  napisałem  w  serwis,  ale  słuchawki  stali  pracować  sami.
[01:18:10.7] TEACHER: A  zaczęły  działać  znowu,  tak?
[01:18:13.4] ANDREI: Tak.
[01:18:15.1] TEACHER: Cud!  Mhm.  Okej,  dobrze.  Tylko  zobaczcie,  czasami  my  mamy  bardzo  złe  dni.  To  znaczy  tak  wstajemy  po  czasie.  Ktoś  o  czasie  nie  wstał.  Śniadanie  nie  zjedliśmy,  no  bo  nie  było  czasu.  Potem  idziemy  sobie  na  jakiś  tramwaj,  ucieka  nam  tramwaj  czy  ucieka  nam  metro.  Nie  zdo--  nadążamy.  W  pracy  nie  udaje  się.  Taki  po  prostu  kiepski  dzień.  I  jak  mamy  taki  bardzo  kiepski  dzień,  wszystko  się  sypie,  to  wtedy  mówimy  mam  pecha.  Pech  to  jest  nieszczęście.  Tak  jak,  jak  na  przykład  przed  nami  przejdzie  czarny  kot,  to  też  mówimy:  O,  będziesz  miał  pecha,  bo  podobno  czarny  kot  przynosi  ze  sobą  nieszczęście.  Pech  to  samo  co  nieszczęście.  Za  chwilkę  odsłuchamy  z  wami,  yy,  sytuacji,  gdzie  jedna  dziewczyna  się  spotyka  z  takim  nieszczęściem  Co  najpierw  trzeba  będzie  zrobić?  Odsłuchamy  dialogu  i  trzeba  będzie  przenumerować,  co  było  powiedziane  jako  pierwsze,  jako  drugie,  jako  trzecie.  Mamy  dwa  dialogi,  tylko  to  jest  ta  sama  sytuacja.  Najpierw  odsłuchajmy,  potem  je  przeczytamy  i  troszkę  poodpowiadamy  na  pytania  do  tych  dwóch  dialogów.  Rozumiemy,  co  robimy?  Okej.  Dobra.  No  to  słuchamy.  Najpierw  dajemy  numerki.
[01:19:46.8] TEXTBOOK_AUDIO: Angela,  dlaczego  jesteś  taka  zdenerwowana?
[01:19:49.5] TEXTBOOK_AUDIO: Najpierw  urwał  mi  się  pasek  w  sandale.  Potem  uciekł  mi  tramwaj,  a  teraz  umieram  z  głodu,  bo  sprzedali  mi  przeterminowany  jogurt  i  muszę  go  wyrzucić.  Co  za  dzień!
[01:20:00.0] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  powinnaś  go  wyrzucać,  tylko  reklamować.  Gdzie  go  kupiłaś?
[01:20:05.1] TEXTBOOK_AUDIO: Masz  rację.  To  niedaleko.  Zdążę  przed  lekcją.
[01:20:16.1] TEACHER: I  od  razu  drugi.
[01:20:19.2] TEXTBOOK_AUDIO: Dzień  dobry.  Kupiłam  dziś  tutaj  przeterminowany  jogurt.
[01:20:23.2] TEXTBOOK_AUDIO: Proszę  pokazać.  Faktycznie  data  ważności  minęła  wczoraj.
[01:20:28.4] TEXTBOOK_AUDIO: No  właśnie.
[01:20:29.6] TEXTBOOK_AUDIO: Czy  ma  pani  paragon?
[01:20:31.0] TEXTBOOK_AUDIO: Niestety  nie.
[01:20:32.3] TEXTBOOK_AUDIO: To  nic.  Pamiętam  panią.  Proszę  zaczekać.  Zaraz  go  wymienię.
[01:20:47.9] TEACHER: Andrieju,  poczytaj  nam  proszę  Toma,  a  Paulina  poczyta  Angelę  w  pierwszym  dialogu.
[01:20:57.9] ANDREI: Angela.  Angela,  dlaczego  jesteś  taka  zdenerwowana?
[01:21:10.1] speaker_7: Jeszcze  raz.  Ja  przepraszam.  Ja  tu  latają  samoloty.  Ja  nic  nie  mogę  słyszeć.  Sekundkę.  Prosto.  Oni  ulecą.
[01:21:19.7] TEACHER: A  słyszałaś  dialog?
[01:21:22.4] speaker_7: Ja  ostatnie  nie  słyszałam.
[01:21:24.6] TEACHER: Okej,  to  ostatnie  później  sobie  poczytaj.
[01:21:47.4] ANDREI: Angela,  dlaczego  jesteś  taka  zdenerwowana?
[01:21:54.7] speaker_7: O,  też  tutaj.  Tak.  Najpierw  urwał  mi  się  pasek  w  sandale.  Potem  uciekł  mi  tramwaj,  a  teraz-
[01:22:06.2] TEACHER: Tramwaj.
[01:22:07.3] speaker_7: Tramwaj.  A  teraz  umieram  z  głodu,  bo  sprzedali  mi  przeterminowany  jogurt  i  muszę  go  wrócić.  Wyrzucić.
[01:22:16.7] TEACHER: Wyrzucić.
[01:22:17.9] speaker_7: Co  za  dzień.
[01:22:20.7] ANDREI: Nie  powinnaś  go  wyrzucać.
[01:22:25.1] TEACHER: Wyrzucać.
[01:22:26.4] ANDREI: Wyrzucać.  Tylko  reklamować.
[01:22:28.8] TEACHER: Reklamować.
[01:22:30.9] ANDREI: Reklamować.  Gdzie  to  kupiłaś?
[01:22:33.6] speaker_7: Masz  rację,  to  niedaleko.  Zdążę  przed  lekcją.  Lekcją.
[01:22:40.8] TEACHER: Mhm.  Tak.  I  teraz  ten  drugi.  Tatiano,  ty  nam  proszę  zacznij,  a  Marina  będzie  ci  odpowiadać.
[01:22:51.0] speaker_7: Dzień  dobry.  Kupiłam  dziś  tutaj  przeterminowany  jogurt.
[01:22:57.3] TEXTBOOK_AUDIO: Proszę  pokazać.  Faktycznie  data  ważności  minęła  wczoraj.
[01:23:04.1] TEACHER: Data  ważności.
[01:23:05.1] speaker_7: Ważności.  No  właśnie.
[01:23:13.6] TEACHER: Dyrekcja  jest.
[01:23:15.9] TEXTBOOK_AUDIO: Aha.  Czy  ma  pani  paragon?
[01:23:19.7] speaker_7: Niestety  nie.
[01:23:22.7] TEXTBOOK_AUDIO: To  nic.  Pamiętam  panią.  Proszę  zaczekać.  Zaraz  go  wymienię.
[01:23:28.2] TEACHER: Mhm.  Tak.  Dmytro,  powiedz  proszę,  czy  można  powiedzieć,  że  Angela  miała  pecha  tego  dnia?
[01:23:40.8] ANDREI: No  właśnie.
[01:23:42.9] TEACHER: Mhm.  A  dlaczego  można  tak  stwierdzić?
[01:23:45.9] ANDREI: Bo  miała  dużo  problem.
[01:23:52.2] TEACHER: Dużo  problemów.
[01:23:53.4] ANDREI: Dużo  problemów.
[01:23:54.4] TEACHER: A  dokładniej?
[01:23:55.9] ANDREI: Urwała  się  pasek  w  sandale.
[01:24:00.4] TEACHER: Mhm.
[01:24:00.9] ANDREI: Potem  jej  uciekł  jej  tramwaj.
[01:24:06.1] TEACHER: Tak.
[01:24:08.0] ANDREI: I  kupiła,  kupiła  przeterminowany  jogurt.
[01:24:15.8] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  Tak,  Andrieju,  a  czy  można  ten  przeterminowany  jogurt  jeść?
[01:24:23.5] ANDREI: Nie,  nie  trzeba.  Bo  można  zachorować.
[01:24:31.8] TEACHER: Tak,  można  zachorować  albo  zatruć  się.  Otrawitsa.  Zatruć  się.  Tak?  Tak.  Marino,  a  co  zaproponował  Tomek  zrobić  z  tym  jogurtem?  Może  trzeba  wyrzucić  do  kosza?
[01:24:53.1] speaker_7: Tom  zaproponował  reklamować  ten  jogurt.
[01:25:03.0] TEACHER: Tak.  Czyli  innymi  słowami  co  zrobić?
[01:25:09.3] speaker_7: Zwrócić  koszty?
[01:25:11.4] TEACHER: Aha,  tylko  najpierw  Angela  co  musiała  zrobić?  Gdzie  pójść  i  co  zrobić?
[01:25:18.1] TATIANA: Pójść  do  sklepu.
[01:25:20.1] TEACHER: Tak.
[01:25:21.7] TATIANA: I  powiedzieć,  że  data  ważności  minęła  wczoraj.
[01:25:30.7] TEACHER: Tak.
[01:25:31.0] TATIANA: To  jest,  jak  to  powiedzieć,  zepsuty  jogurt.
[01:25:40.3] TEACHER: Tak.  O  coś  poprosić  można?  Czy  po  prostu  przychodzimy:  "Ej,  typiaro,  mam  zepsuty  jogurt".  I  stoi  taka.
[01:25:50.1] TATIANA: Ona  musi  mieć  paragon.
[01:25:53.2] TEACHER: Aha,  ale  czego  my  chcemy  w  zamian  za  zepsuty  jogurt?  Czy  niczego?  Niczego  nie  chcemy.
[01:26:00.0] TATIANA: Albo  inny  jogurt,  albo  pieniądze.
[01:26:02.1] TEACHER: Brawo!  Tak.  Na  tym  właśnie  polega  reklamacja.  Tak.  Zwracamy  to,  bo  jogurt  był  zepsuty.  Nie  Angela  go  zepsuła,  tylko  jogurt  był  zepsuty.  Tak?  To  nie  z  winy  Angeli  się  stało,  więc  ona  chce  nowy  jogurt.  Ej,  proszę  dawać  mi  nowy  jogurt  albo  zwracajcie  pieniądze,  sobie  nowy  kupię.  Bardzo  dobrze.  Teraz  popracujmy  trochę  jeszcze  z  tym  dialogiem.  Dmytro,  powiedz  proszę,  kiedy  reklamujemy  towar?
[01:26:31.0] ANDREI: Reklamujemy  towar,  kiedy  nie  mam,  nie  mamy  winy.  Powinny.
[01:26:43.1] TEACHER: Poczekaj.  To  może  zacznijmy  od  innego.  Towar  jest  dobry  czy  niedobry  i  z  czyjej  winy?
[01:26:48.4] ANDREI: Kiedy  towar  jest  zepsuty.
[01:26:50.6] TEACHER: Super.  A  z  czyjej  winy?
[01:26:54.9] ANDREI: Nie  z  naszej  winy.
[01:26:56.3] TEACHER: Tak  jest.  Bardzo  dobrze.  Nie  z  naszej  winy.  Wina  jest  albo  po  stronie  producenta,  albo  sprzedawcy.  Tak.  Tatiano,  a  co  to  jest  data  ważności?
[01:27:10.2] TATIANA: Data  ważności  to  jest  data,  do  której  my  możemy  używać  towar.  Tak?  Towar.
[01:27:20.6] TEACHER: Tylko  używać  czego?
[01:27:23.2] TATIANA: Towaru.  Ale  mieszkałam  w  Norwegii  i  tam  ty  możesz  kupować  leki  na  przykład  po  terminie  ważności  w  sklepie  z  rabatem.
[01:27:38.5] TEACHER: Aha.  Ale  przyznajmy  się  szczerze  jak  widzimy,  że  śmietana  jest  do  dziś,  to  wy  ją  dzisiaj  od  razu  wyrzucacie,  czy  możecie  też  zjeść  jutro?
[01:27:50.9] TATIANA: Ja  mam  mąż  jeść.
[01:27:52.8] TEACHER: No  ja  też  jem.  Ja  uważam,  że  śmietana  aż  tak  bardzo  się  nie  zepsuje.  Ale  są  pewne  rzeczy,  gdzie  my  przestrzegamy  daty  ważności,  prawda?
[01:28:01.9] TATIANA: A  pro  leki  ja  czytałam,  że  termin  ważności  dla  leków  to  termin,  do  którego  byli  badania.
[01:28:11.1] TEACHER: Badania.
[01:28:12.4] TATIANA: Badania  tych  leków.
[01:28:15.9] TEACHER: Mhm.  Okej.  Tak.  Dobrze.  Polina,  następne  pytanko.  Co  to  znaczy  przeterminowany?
[01:28:26.0] HALINA: Przeterminowany  znaczy,  że  termin  ważności  już  skończony.
[01:28:31.0] TEACHER: Mhm.  Termin  ważności.
[01:28:33.9] HALINA: Termin  ważności.
[01:28:35.6] TEACHER: Tak.
[01:28:36.0] HALINA: Skończył  się.
[01:28:36.9] TEACHER: Zakończył  się.  Tak.  Można  powiedzieć  przeterminowany.  Sorki.  Waż-  ważności.  Albo  bardzo  często  Polacy  używają  trochę  innego  wyrażenia,  krótszego.  Można  powiedzieć  po  terminie.  To  jest  po  terminie  albo  przeterminowany.  Mhm.  Tak.  Marino  powiedz  proszę,  a  czego  my  potrzebujemy,  żeby  reklamować  produkt?
[01:29:09.8] HALINA: Potrzebujemy  paragon.
[01:29:14.2] TEACHER: Mhm.  Tylko  słuchaj  właśnie  pytanka.  Czego  potrzebujemy?
[01:29:17.9] HALINA: Paragonu.
[01:29:19.0] TEACHER: Pięknie.
[01:29:23.1] HALINA: I  zepsuty  towar.
[01:29:25.6] TEACHER: Tak,  ale  znowu  potrzebujemy  czego?
[01:29:29.2] HALINA: Zepsutego  towaru.
[01:29:31.3] TEACHER: Zepsutego  towaru.  Ślicznie.  Tak.  Andrieju,  powiedz  proszę,  a  w  jakiej  sytuacji  sprzedawca  może  nie  przyjąć  reklamacji?
[01:29:46.1] ANDREI: Kiedy  nie  masz  paragonu.
[01:29:49.3] TEACHER: Okej.  Jeszcze  są  jakieś  sytuacje  czy  to  jedyna?
[01:29:59.8] ANDREI: Kiedy  tej  sklep  nie,  nie  ma  tego  towaru.
[01:30:06.6] TEACHER: Czyli  był  kiedyś,  a  już  nie  ma?  Czy  w  ogóle  nigdy  nie  miał?
[01:30:12.5] ANDREI: Kiedy  w  ogóle  nie  był.
[01:30:14.2] TEACHER: Aha.  Czyli  kupiłeś  nie  w  tym  sklepie?
[01:30:17.1] ANDREI: Tak.
[01:30:17.8] TEACHER: Okej.  Mhm.
[01:30:20.4] TATIANA: Kiedy  już  minęło  czternaście  dni.
[01:30:25.7] TEACHER: Ale  czternaście  dni  są  na  reklamację  czy  na  zwrot?  Bo  zwrot  to  jest  coś  innego.  Zwrot.  A  przyjeżdżam,  kupuję  sobie  ubranko,  przyjeżdżam  do  domu,  mierzę.  Staję  przed  lusterkiem,  myślę:  o,  nieładnie.  Zmieniam  decyzję,  dlatego  zwracam,  tak?  I  stan  musi  być  nienaruszony.  Nie  mogę  tego  nosić.  Reklamacja  dotyczy  raczej  tego,  że  coś  się  zepsuło  po  jakimś  czasie.  Tak?  Na  przykład  kupiłam  buty,  a  za  dwa  miesiące  odleciała  podeszwa.
[01:31:01.2] TATIANA: Może  wtedy  dwa,  dwa  ro-roki?
[01:31:06.3] TEACHER: Dwa  lata,  tak?
[01:31:07.7] TATIANA: A  dwa  lata.  Przepraszam.
[01:31:09.1] TEACHER: Tak.  Czyli  minęło  dużo  czasu.  Bo  polityka  sklepów  jest  też  różna.  Ktoś  uznaje  reklamację  do  roku,  ktoś  do  dwóch  lat,  a  czasami  jest  też  gwarancja.  Tak?  I  ona  może  być.  To  możemy  wykupić  gwarancję  na  parę  lat.  A  jeżeli  sami  uszkodziliśmy  produkt?
[01:31:31.7] speaker_7: Kiedy  towar  zepsuty  z  naszej  winy.
[01:31:34.7] TEACHER: Tak.  Tak.  Nasza  wina.  Wiemy,  że  jeszcze  słowo  reklamować  użyjemy  w  innym  znaczeniu  od  słowa  reklama.  Co  wtedy  znaczy  reklamować?  Jeszcze  jakieś  inne  znaczenie  ma  to  słowo?  Ktoś  ma  jakiś  pomysł,  co  może  znaczyć  jeszcze  słowo  reklamować?  Od  słowa  reklama.
[01:32:10.3] speaker_7: Reklama,  marketing.
[01:32:11.8] TEACHER: Tak  jest.  Czyli  my  tam  pokazujemy  co  i  komu.
[01:32:19.5] speaker_7: Pokazujemy  towary  klientom.
[01:32:21.9] TEACHER: Tak.  W  jakim  celu?
[01:32:28.1] speaker_7: Żeby  sprzedać  więcej.
[01:32:30.9] TEACHER: Tak  jest  bardzo  dobrze.  Okej.  Dobra.  Na  dzisiaj  sobie  powolutku  skończymy.  Jak  mamy  jakieś  pytania  to  słucham.  Pytamy  się  śmiało.  To  może  tak.  W  czwartek  zajęcia  będą  ciekawe,  bo  będziemy  poznawali  liczebniki  po  polsku.  Wyśpijcie  się.  Zróbcie  sobie  kawę.  Koniecznie  weźcie  czekoladkę,  bo  tam  trzeba  będzie,  żeby  móżdżek  trochę  popracował.  Tak,  ale  to  nie  oznacza,  że  olewamy  zajęcia  w  czwartek.  Tak?  Nie  powiedziałam  tak.  Powiedziałam  tylko  proszę  wziąć  czekoladkę  i  napić  się  kawy.  Na  dzisiaj  kończymy.  Życzę  Wam  udanego  wtorku.  Korzystajcie  na  razie  z  dobrej  pogody.  Do  zobaczenia  w  czwartek.  Pa  pa.
[01:33:34.4] speaker_7: Do  zobaczenia.  Do  zobaczenia
